Dziesięć państw europejskich, w tym Ukraina, ogłosiło w poniedziałek (13 lipca) po spotkaniu w Paryżu utworzenie koalicji, która będzie rozwijać europejskie zdolności antybalistyczne.
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, który przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych, odniósł się w środę (15 lipca) do nieobecności Polski w tej inicjatywie. Jak tłumaczył, drzwi do niej są otwarte.
Sikorski powiedział, że koalicja zakłada współpracę przemysłów obronnych państw europejskich na rzecz budowy systemów balistycznych i antybalistycznych, i "gdy tylko polskie firmy zaproponują projekty, które są potrzebne, będą mogły do niej przystąpić".
Sikorski i Tusk: Koalicja antybalistyczna ma charakter otwarty, Polska może do niej przystąpić
Wcześniej podobne stanowisko przedstawił premier Donald Tusk. – W przypadku koalicji antybalistycznej mamy do czynienia z koalicją o charakterze przemysłowym. Zgłaszały się firmy z tych państw, które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji – wyjaśnił, dodając, że polskie przedsiębiorstwa analizują swoje możliwości w tym zakresie.
– Koalicja ma charakter otwarty i jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji – zapowiedział premier.
Zawiązanie koalicji antybalistycznej ogłoszono w poniedziałek (13 lipca) w Paryżu. W jej skład oprócz Ukrainy wchodzą Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania i Holandia.
Według nieoficjalnych informacji, strona ukraińska podczas negocjacji grała na wykluczenie Polski z tej koalicji.
Czytaj też:
Ukraina nie chciała nas w tej koalicji? Ujawniono kulisy negocjacji
