Nowy program w Kanale Zero. "Znowu granie na siebie"

Nowy program w Kanale Zero. "Znowu granie na siebie"

Dodano: 
Prezes zarządu Kanał Zero Krzysztof Stanowski
Prezes zarządu Kanał Zero Krzysztof Stanowski Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Kanał Zero uruchomił nowy podcast "Zero Talks". Medioznawca ostro ocenił pomysł Krzysztofa Stanowskiego.

Kanał Zero poszerza swoją ofertę o kolejny format. Na kanale Zero Extra zadebiutował podcast "Zero Talks", w którym widzowie mają lepiej poznać dziennikarzy związanych z projektem Krzysztofa Stanowskiego. Pierwszym bohaterem programu został Dawid Chęć. Dziennikarz współpracuje z Kanałem Zero od początku działalności platformy. Pojawia się m.in. w programach z cyklu commentary, a także prowadzi debaty. Szerokim echem odbiła się jego rozmowa z Braćmi Kamratami – Wojciechem Olszańskim i Marcinem Osadowskim.

Kanał Zero ruszył z "Zero Talks". Dziennikarze odpowiadają na prywatne pytania

Nowy format składa się z dwóch części. Na początku widzowie oglądają krótką sondę, w której pracownicy Kanału Zero wypowiadają się na temat bohatera danego odcinka. Następnie rozpoczyna się właściwa rozmowa, zbudowana wokół dziesięciu pytań.

Twórcy postawili również na element rozrywkowy. Prowadzący oraz jego gość losują pytania podczas wyciągania kolejnych klocków z wieży Jenga. Tematy nie ograniczają się do pracy w mediach – dotyczą także prywatnego życia dziennikarzy Kanału Zero.

Medioznawca o pomyśle Stanowskiego. "Nie odkrywa niczego nowego"

Nowy format skomentował w rozmowie z serwisem Press.pl medioznawca prof. Adam Szynol z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Pomysł nie jest nowy. Wykorzystują go wielkie stacje takie jak TVN, TVP czy Polsat – ocenił. – To wykorzystywanie potencjału, ale w związku z tym nie powstaje wiele nowych treści. Oczywiście to duży element autopromocji. To self marketing w idealnej postaci: wykorzystujemy naszych ludzi, pozwalamy widzom z nimi się zaprzyjaźnić, a przy okazji zaprzyjaźnić się z naszą stacją – dodał medioznawca.

Ekspert zwraca również uwagę na moment, w którym Kanał Zero zdecydował się uruchomić format promujący własnych dziennikarzy. Jego zdaniem, pewnym problemem może być fakt, że skład zespołu platformy nie należy do najbardziej stabilnych.

– Kanał Zero specjalnie stałością kadry nie grzeszy, ale oczywiście ta strategia ma sens. Krzysztof Stanowski tym pomysłem nie odkrywa niczego nowego. Jest to znowu granie na siebie, wykorzystywanie własnego kontentu i potencjału swoich ludzi – mówi dla portalu Press.pl.

Czytaj też:
Kanał Zero punktuje polityka KO. "Niepotrzebnie się Pan oburzał"
Czytaj też:
Programy znikają z Kanału Otwartego. "Postanowiliśmy zrobić krok wstecz"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Press.pl
Czytaj także