Łukasz Litewka, poseł Lewicy, zginął 23 kwietnia w tragicznym wypadku. Miał 36 lat. Jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód. Kierowca mitsubishi, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Śmierć polityka wywołała ogromne poruszenie, a wspomnienia i pożegnania zalały media społecznościowe.
Teraz kwestia pożegnalnych postów powraca za sprawą zaskakującego wezwania do zapłaty, które otrzymały niektóre fundacje.
Fotograf domaga się zapłaty. Fundacje publikują oświadczenia
"W dniu wczorajszym nasza Fundacja otrzymała wezwanie od radcy prawnego, który reprezentuje Panią Jagodę G., do okazania licencji, zaniechania naruszeń, usunięcia skutków naruszeń oraz zapłaty z tytułu naruszenia praw autorskich! A dokładnie chodzi o post z 23 kwietnia, w którym udostępniliśmy zdjęcie śp. Łukasza Litewki dzieląc się informacją o jego tragicznej śmierci. Wychodzi na to, że Pani Jagoda robiła to zdjęcie i rości sobie do niego prawa. To zdjęcie udostępniło pół Polski… I tak się zastanawiam… Czy każdy dostał takie wezwanie?" – czytamy w poście Fundacji na Rzecz Zwierząt Marzenia Zwierzaków.
Podobny post pojawił się również w mediach społecznościowych Fundacji z rąk do rąk.
"Są takie pisma, po których człowiek najpierw sprawdza jeszcze raz, czy dobrze przeczytał. A później zostaje już tylko zdziwienie i zwyczajne zażenowanie. Takie pismo otrzymała nasza Fundacja. I z informacji, które do nas docierają, wynika, że nie jesteśmy jedyną organizacją pozarządową, do której trafiło wezwanie dotyczące wykorzystania tego samego zdjęcia. O co chodzi? Jakiś czas temu opublikowaliśmy post po śmierci Pana Łukasza Litewki. Nie była to reklama. Nie sprzedawaliśmy produktu. Nie zarabialiśmy na jego wizerunku. Było to zwyczajne, ludzkie pożegnanie zmarłego człowieka" – czytamy w oświadczeniu. Organizacja zamieściła również fragmenty pisma, które otrzymała od prawnika.
Reaguje rodzina Łukasza Litewki. "Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań"
Post w tej sprawie pojawił się również w mediach społecznościowych śp. Łukasza Litewki, które prowadzi teraz jego rodzina.
"Chcielibyśmy odnieść się do spływających do Państwa wezwań do zapłaty za udostępnianie zdjęcia profilowego Łukasza. Autorką tej fotografii jest pani Jagoda, a sama sesja została zlecona przez Łukasza za jego życia. Wykorzystanie tego zdjęcia w mediach i w sieci nastąpiło w związku z nagłą, tragiczną śmiercią Łukasza – w momencie, na który nikt z nas nie był i nie mógł być przygotowany. Jest nam niezmiernie przykro, że w obliczu tak wielkiej tragedii mierzymy się razem z Państwem z tą sytuacją. Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji pro zwierzęcych – tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań. Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie, pamięć o Łukaszu i wyrozumiałość" – podkreślili w oświadczeniu.
"Prosimy Was o powstrzymanie się od hejtu i wzajemny szacunek. Poczekajmy na wyjaśnienie zaistniałej sytuacji" – dodano.
facebook Czytaj też:
Obowiązkowe napiwki dla kelnerów? "Nie zawsze jest dobrze" Czytaj też:
Joanna Kurska nie składa broni ws. TVP. Informacje z sądu
