Sąd Rejonowy w Ostrołęce uznał 40-latka za winnego wszystkich 11 zarzucanych mu przestępstw, w tym sześciu gwałtów na żonie. Wyrok z 18 sierpnia 2026 r. nie jest prawomocny.
Akt oskarżenia przeciwko Rafałowi S. trafił do Sądu Rejonowego w Ostrołęce w lipcu 2024 r. Wszystkie zarzucane mu czyny dotyczyły jego żony, Małgorzaty S. Prokuratura oskarżyła muzyka łącznie o 11 przestępstw. Wśród nich znalazło się sześć zarzutów gwałtu, a także zarzuty znęcania się, kierowania gróźb, znieważania oraz naruszania nietykalności cielesnej.
18 sierpnia 2026 r. zapadł wyrok. Sąd uznał Rafała S. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę łączną trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. To kara wyższa niż ta, której domagała się prokuratura. Portal eostroleka.pl donosi, że oskarżyciel publiczny wnioskował o karę 2 lat więzienia, podczas gdy oskarżyciel posiłkowy – o 7 lat.
Na tym konsekwencje dla 40-latka się nie kończą. Sąd nakazał mu również zapłatę pokrzywdzonej 10 tys. zł. – 40-latek dostał też sądowy zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 20 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nią w jakiejkolwiek formie na okres trzech lat – przekazała Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Jak poinformowała prokurator, śledczy uznali wydane przez sąd rozstrzygnięcie za słuszne.
Wyrok nie jest prawomocny
Orzeczenie Sądu Rejonowego w Ostrołęce nie jest jeszcze prawomocne. Obrona Rafała S. może więc złożyć apelację.
Jeśli do tego dojdzie, sprawą zajmie się sąd drugiej instancji. Co do zasady kara pozbawienia wolności jest wykonywana po uprawomocnieniu się wyroku, dlatego samo wydanie nieprawomocnego orzeczenia nie oznacza automatycznie, że skazany natychmiast trafi do więzienia.
