Kuriozalna sytuacja w Płocku. Skazany polityk PSL szefem urzędu, w którym nie może pracować

Kuriozalna sytuacja w Płocku. Skazany polityk PSL szefem urzędu, w którym nie może pracować

Dodano: 
Logo PSL
Logo PSL Źródło: PAP / Albert Zawada
Nie może być radnym ani pracownikiem samorządowym, ale może kierować starostwem i zatrudniać w nim ludzi. Sylwester Ziemkiewicz z PSL zachował stanowisko starosty płockiego mimo prawomocnego wyroku za jazdę z 2,5 promila alkoholu.

Jak opisuje Wirtualna Polska, umożliwiła to zmiana statutu powiatu. Ziemkiewicz pełni dziś funkcję społecznie, bez pensji, a służbową Toyotą jeździ dzięki blokadzie alkoholowej. Ziemkiewicz został zatrzymany w kwietniu 2023 r. za kierownicą Opla. Miał 2,5 promila alkoholu. W marcu 2025 r. został prawomocnie skazany, a tydzień później komisarz wyborczy wygasił jego mandat radnego powiatu.

Nie jest pracownikiem urzędu, ale nim kieruje

Jak opisuje WP, jeszcze przed prawomocnym wyrokiem znaleziono rozwiązanie pozwalające Ziemkiewiczowi pozostać starostą. 11 września 2024 r. radni zmienili statut powiatu. Od początku 2025 r. starosta przestał być etatowym członkiem zarządu i zaczął pełnić funkcję społecznie, bez wynagrodzenia. Formalnie nie jest więc pracownikiem samorządowym i nie obejmuje go dotyczący takich pracowników wymóg niekaralności.

W efekcie, jak wskazuje WP, pracownicy starostwa muszą spełniać wymóg niekaralności, ale prawomocnie skazany starosta może podpisywać z nimi umowy o pracę. Ziemkiewicz nie może też zasiadać w radzie powiatu ani głosować nad budżetem, ale może kierować urzędem i ten budżet wykonywać. – Jest to zgodne z ustawą o samorządzie powiatowym oraz samorządzie wojewódzkim – powiedział Ziemkiewicz Wirtualnej Polsce.

Jak przypomina WP, radni PiS dwukrotnie próbowali odwołać Ziemkiewicza: po zatrzymaniu w 2023 r. oraz we wrześniu 2024 r., już po pierwszym, nieprawomocnym wyroku. Drugi wniosek głosowano na tej samej sesji, podczas której zmieniono statut powiatu. Oba przepadły.

Bez pensji, ale z innymi dochodami

WP sprawdziła też, z czego utrzymuje się starosta. W oświadczeniu majątkowym za 2025 r. Ziemkiewicz wykazał 54,1 tys. zł z umów cywilnoprawnych. Mimo kilkukrotnych pytań portalu nie ujawnił, z kim je zawarł. – Nie jest to wynagrodzenie wynikające ze współpracy ze starostwem powiatowym w Płocku, tylko są to moje działalności poza samorządem powiatu płockiego, zgodne z przepisami prawa – powiedział WP.

Według Wirtualnej Polski otrzymał też 30 tys. zł ze spółki Inwestycje Miejskie należącej do miasta Płocka oraz 5 tys. zł z rady nadzorczej Gminnego Przedsiębiorstwa Komunalnego Brudzeń Duży.

Blokada alkoholowa w służbowej Toyocie

Za jazdę po pijanemu Ziemkiewicz dostał czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów. Po odbyciu połowy zakazu sąd, jak relacjonował WP starosta, za drugim podejściem, zgodził się na prowadzenie samochodów wyposażonych w blokadę alkoholową.

Urządzenie zamontowano w należącej do powiatu służbowej Toyocie Camry z 2024 r. Zanim Ziemkiewicz ruszy, musi dmuchnąć w alkomat. Dopiero potwierdzenie trzeźwości pozwala uruchomić silnik. Według WP ograniczenie obowiązuje do kwietnia 2027 r., a starosta zapewnia, że wartą "kilka tysięcy złotych" blokadę opłacił z własnej kieszeni.

Czytaj też:
Wyłudzanie kredytów i pranie pieniędzy. Były poseł PSL skazany w sprawie SKOK Wołomin

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także