– Mamy pewną poprawę, bo ci, którzy urządzają tutaj co miesiąc awantury, mogą już tylko nosić transparent, nie mogą znieważać pomnika ofiar i pomnika prezydenta. Przynajmniej w tej chwili tak jest. Natomiast w dalszym ciągu wbrew prawu – bo prawo bardzo wyraźnie reguluje, jak powinny postępować służby porządkowe w takiej sytuacji – mamy do czynienia ze stałym zakłócaniem naszej uroczystości. Mamy do czynienia z różnego rodzaju objawami niebywałego braku kultury, czyli mówiąc prostym i może nieładnym językiem – chamstwa. Ale mamy także do czynienia z "putinadą". Jeżeli kiedyś w końcu państwo polskie zdecyduje się na to, żeby walczyć ruską agenturą, to nie mam wątpliwości, że dotrze i do tej grupy, a szczególnie do jej przywódcy – mówił Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej.
Przemówienie prezesa PiS było zagłuszane przez uczestników kontrdemonstracji. Słychać było okrzyki: "kłamca, kłamca!". Doszło także do przepychanek.
Incydent na miesięcznicy. Jest komunikat policji
"W związku z dzisiejszymi wydarzeniami na pl. Piłsudskiego informujemy, że policjanci byli obecni na miejscu i podejmowali działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom zgromadzeń i osobom postronnym. Uczestniczące w wydarzeniach strony poinformowano o obowiązujących przepisach. Organizator, który odpowiadał za bezpieczeństwo zgromadzenia, również został pouczony i jasno oświadczył, że zrozumiał treść pouczenia" – podała w zamieszczonym na platformie X komunikacie Komenda Stołeczna Policji.
"W trakcie zgromadzenia jedna z kobiet upadła. Policjanci natychmiast wezwali na miejsce służby medyczne, które udzieliły jej pomocy, a następnie przewiozły kobietę do szpitala. Policjanci zabezpieczyli materiał w związku z tym zdarzeniem i wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia" – przekazano.
"Przebieg innych wydarzeń został zarejestrowany przez policjantów m.in. kamerami nasobnymi, a zabezpieczony materiał zostanie poddany szczegółowej analizie. Ocenione zostaną zarówno działania organizatora pod kątem ewentualnych zaniedbań, jak i zachowania konkretnych osób w zakresie możliwych naruszeń prawa. Wspomniane zabezpieczone materiały zostaną również wykorzystane w przypadku złożenia zawiadomienia" – zaznaczyła stołeczna policja.
Czytaj też:
Nowe ustalenia ws. katastrofy w Smoleńsku. "Brak śladów materiałów wybuchowych"
