Według nieoficjalnych informacji Radia Zet, prezydent Nawrocki wręczył generałowi powołanie w czwartek. Jaworski wcześniej został zawieszony w związku z postępowaniem dyscyplinarnym. Teraz były komendant Służby Ochrony Państwa został doradcą prezydenta Karola Nawrockiego.
Jaworski kierował Służbą Ochrony Państwa od 2022 roku. W styczniu 2026 roku został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Decyzję podjęto po ujawnieniu nieprawidłowości wykazanych podczas przeprowadzonego wcześniej audytu w SOP. Rozgłośnia podaje, że jednym z powodów wszczęcia wobec Jaworskiego postępowania dyscyplinarnego i jego zawieszenia było zatrudnienie funkcjonariusza, który został skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Prezydent mówi "nie" Tuskowi
Przypomnijmy, że we wtorek prezydent Karol Nawrocki przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa. Zgodnie z ustawą, szefa SOP powołuje i odwołuje prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji, w uzgodnieniu z głową państwa.
"Kandydatura płk. Tomasza Jackowicza nie uzyskała takiego uzgodnienia" – podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że Karol Nawrocki pozostaje gotowy do uzgodnienia kandydatury osoby, która będzie dawała rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
W połowie września rzecznik głowy państwa poinformował, że prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie gen. brygady Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta Służby Ochrony Państwa.
Kierwiński o decyzji Nawrockiego: Dziecinada
W reakcji na decyzję głowy państwa szef MSWiA Marcin Kierwiński zwołał w czwartek w siedzibie SOP pilną naradę z kierownictwem formacji. Spotkanie dotyczyło bieżącego funkcjonowania Służby Ochrony Państwa oraz planów na przyszłość.
– Zobaczymy, jaka będzie wola Kancelarii Prezydenta do rozmowy na ten temat. Do tej pory tej woli po prostu nie było. Chciałbym, żeby ta służba miała pełnego komendanta, z nominacją, dlatego zwróciłem się o taką nominację do Kancelarii Premiera, a pan premier do pana prezydenta – tłumaczył minister w rozmowie z Polsat News. – Zawsze jest przestrzeń do rozmowy. Pytanie brzmi, czy prezydent chce na ten temat rozmawiać – zaznaczył.
– To, co robi pan prezydent, to jest dziecinada. Czas, żeby jego doradcy w Kancelarii Prezydenta naprawdę założyli długie spodnie, a nie zachowywali się jak dzieci w krótkich spodenkach – stwierdził Kierwiński.
