Kosiniak-Kamysz nie odpuszcza. "Na najbliższym posiedzeniu Sejmu"

Kosiniak-Kamysz nie odpuszcza. "Na najbliższym posiedzeniu Sejmu"

Dodano: 
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas otwarcia Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas otwarcia Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Władysław Kosiniak-Kamysz nie odpuszcza zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Prezes PSL chciałby, aby ponowne głosowanie projektu, odbyło się już na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Sejm odrzucił w czwartek projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, której głównym założeniem było zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw 215, a 9 wstrzymało się od głosu.

Dwukadencyjność przepadała w Sejmie. Deklaracja Tuska

W piątek premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom w Indiach, że "nie widzi żadnego problemu w tym, żeby natychmiast wrócić do tego projektu".

– Bo jeśli tylko techniczne względy zadecydowały, że zabrakło kilku głosów, (…) to wróćmy jak najszybciej do tego i przegłosujmy to jeszcze raz – dodał.

Donald Tusk został także zapytany o czwartkową wypowiedź prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że do przegłosowania nowelizacji zabrakło kilku głosów m.in. premiera i ministra finansów.

Szef rządu ocenił, że prezes PSL włożył dużo pracy i był bardzo przywiązany do projektu dotyczącego dwukadencyjności.

– Natomiast wszyscy wiedzieli od wielu, wielu tygodni, że ja tego dnia, wspólnie z ministrem finansów, będę w Indiach. (…) Dzień wcześniej uczestniczyłem w głosowaniu. Bardzo mi zależało, żeby być na głosowaniach aborcyjnych. Nie wiem, dlaczego to głosowanie (w sprawie dwukadencyjności) nie odbyło się tego samego dnia, kiedy byliśmy w komplecie – mówił.

Kosiniak-Kamysz zabrał głos

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił we wtorek, że "dla nas, dla PSL-u, bardzo ważna jest ta deklaracja premiera, która padła albo w Indiach to jeszcze było, albo już w Wietnamie, dotycząca głosowania i powrotu do ustawy dotyczącej wolności samorządowej, konstytucyjnych praw obywateli, wspólnot samorządowych, zniesienia niekonstytucyjnej dwukadencyjności".

– Bardzo dobry sygnał od premiera, uspokajający różnego rodzaju emocje, więc bardzo się z tego cieszę i chciałbym, żeby to stało się na najbliższym posiedzeniu Sejmu. O tym też będziemy rozmawiać. Myślę, że jest taka możliwość. Jest projekt na przykład senacki w tym samym zakresie, tożsamy z projektem Polskiego Stronnictwa Ludowego, więc moglibyśmy szybko do tego tematu powrócić. To będzie dla nas, dla mnie, dla PSL-u bardzo ważne – dodał prezes PSL.

Czytaj też:
Co z dwukadencyjnością władz samorządowych? Jest decyzja Sejmu
Czytaj też:
Dwukadencyjność zostanie zniesiona? "Jedna i druga strona może mieć rację"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także