"Niech prawda przemawia do kolejnych pokoleń". Odsłonięto pomnik Jana Rodowicza "Anody"

"Niech prawda przemawia do kolejnych pokoleń". Odsłonięto pomnik Jana Rodowicza "Anody"

Dodano: 
Pomnik Jana Rodowicza "Anody" przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości
Pomnik Jana Rodowicza "Anody" przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości / Źródło: PAP / Rafał Guz
Przed Ministerstwem Sprawiedliwości przy Alejach Ujazdowskich 11 w Warszawie odsłonięto pomnik Jana Rodowicza „Anody”, autorstwa Joanny Rodowicz.

W uroczystości uczestniczyli prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek, zastępca prezesa IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, dyrektor pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski oraz rodzina Jana Rodowicza.

twitter

Ziobro: Musimy pamiętać

– Ten budynek stał się po wojnie miejscem kaźni Polaków, młodych, dzielnych Polaków-patriotów, którzy nie chcieli pogodzić się z sowiecką okupacją i zaakceptować Polski, której znowu odmawiano wolności, demokracji, suwerenności – mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, przypominając też wcześniejsze zmagania Polaków z okupacją niemiecką.

– Kiedy w tym budynku ulokowała się instytucja zwana Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego – kojarzona z najgorszymi represjami, okrucieństwem, bezwzględnością, torturami – to w jego piwnicach byli przetrzymywani najdzielniejsi z dzielnych, a wśród nich porucznik Jan Rodowicz "Anoda" – wskazał.

– Prawda zwyciężyła (...). Pamięć o ich heroizmie, o szlachetnych czynach i odwadze, zwyciężyła – podkreślił Ziobro. Dodał też, że po wojnie w Polsce – w odróżnieniu od krajów Zachodu – pokolenie "Anody" nie mogło, ze względu na prześladowania władz komunistycznych, odbudowywać kraju.

Jan Rodowicz. Powstaniec, legenda Szarych Szeregów

Jan Rodowicz – żołnierz AK, harcerz Szarych Szeregów, powstaniec warszawski, student architektury Politechniki Warszawskiej. Należał do pierwszego pokolenia, które urodziło się w wolnej II Rzeczypospolitej. Dorastał w domu, w którym były pielęgnowane rodzinne tradycje patriotyczne oraz pamięć o walkach o niepodległość. Został członkiem 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego tzw. „Pomarańczarni”, do której należeli również Tadeusz Zawadzki, Alek Dawidowski i Jan Bytnar — bohaterowie książki „Kamienie na szaniec”.

W chwili wybuchu II wojny Jan Rodowicz miał szesnaście lat i ukończone gimnazjum. Rodowicz zdał konspiracyjną maturę. W 1940 r „Anoda” rozpoczął działalność konspiracyjna. Jan Rodowicz razem z członkami 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej włączył się początkowo w działania „małego sabotażu”, które polegały przede wszystkim na utrudnianiu życia okupantowi. Następnie, jako żołnierz Grup Szturmowych, brał udział w najważniejszych akcjach bojowych w 1943 roku: akcji pod Arsenałem, odbicia więźniów pod Celestynowem, akcji pod Czarnocinem, Sieczychami i w Wilanowie. W powstaniu warszawskim walczył na Woli, Starym Mieście i Czerniakowie, został odznaczony Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari.

Po wojnie podjął studia na Politechnice Warszawskiej. Jan Suzin, kolega ze studiów, wspominał: „szukałem w nim jakichś cech herosa. I nie znalazłem. To ciągle był ten sam uśmiechnięty, pogodny i łagodny Janek. Może tylko gdzieś na samym dnie jego uśmiechu czaiły się te stalowe błyski, właściwe ludziom, którzy przemaszerowali przez piekło”. Zginął 7 stycznia 1949 roku podczas przesłuchania prowadzonego w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej 6.

Czytaj też:
"Barbarossa": Klęska na własne życzenie

Źródło: Instytut Pamięci Narodowej / Twitter/MS
+
 0
Czytaj także