Vademecum Finansowe Do RzeczyEtat, zlecenie czy własna firma?

Etat, zlecenie czy własna firma?

Pracownicy
Pracownicy / Źródło: Adobe Stock
Dodano 1
Wiele osób się zastanawia, co jest lepsze: praca na etacie, umowa-zlecenie, własna działalność gospodarcza, a może założenie spółki. Z każdą z tych form wiążą się zarówno korzyści, jak i wady. Jakie?

Według opublikowanego w styczniu 2020 r. przez Główny Urząd Statystyczny raportu „Aktywność ekonomiczna ludności Polski: III kwartał 2019 roku” w trzecim kwartale 2019 r. liczba osób pracujących na własny rachunek wyniosła aż 1,3 mln (prowadzących działalność gospodarczą i niezatrudniających innych pracowników).

Marzenie o stabilizacji

Na koniec 2018 r. zatrudnionych na podstawie stosunku pracy w Polsce było blisko 11,8 mln osób – według „Rocznika Statystycznego Pracy 2019” opublikowanego przez GUS w marcu 2020 r. Umowa o pracę kojarzy się ze stałymi godzinami pracy, poczuciem bezpieczeństwa wynikającym ze stabilnych zarobków i odkładania oszczędności w postaci obowiązkowych składek na przyszłą emeryturę. Nie bez znaczenia jest też bezpłatny dostęp do usług opieki zdrowotnej oraz coroczny urlop wypoczynkowy.

Zgodnie z art. 22 par. 1 Kodeksu pracy „przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem”.

Jednym z najistotniejszych elementów wspólnych dla podstawowych rodzajów umowy o pracę (wyróżnia się trzy główne: na okres próbny, na czas określony, na czas nieokreślony) jest gwarancja minimalnego wynagrodzenia za pracę, które w 2020 r. wynosi 2,6 tys. zł brutto.

Pracodawca ma też obowiązek odprowadzania za pracownika składek, w tym: emerytalnej, rentowej, zdrowotnej, chorobowej i wypadkowej. Składki wraz z potrącaną zaliczką na podatek dochodowy co prawda pomniejszają wysokość wynagrodzenia netto, ale dzięki nim zatrudniony objęty jest pełną opieką z tytułu opłacanych ubezpieczeń. I tak na przykład konto ubezpieczonego pracownika w ZUS systematycznie zasilane jest comiesięcznymi wpłatami powiększającymi kapitał przeznaczony na emeryturę, a przez objęcie ubezpieczeniem rentowym ma on możliwość uzyskania świadczenia w razie utraty zdolności do pracy. Dzięki ubezpieczeniu zdrowotnemu ubezpieczony jest uprawniony do bezpłatnej opieki medycznej w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. W razie choroby osoba zatrudniona ma prawo do skorzystania ze zwolnienia lekarskiego i otrzymania za czas niezdolności do pracy wynagrodzenia chorobowego i/lub zasiłku chorobowego. Po urodzeniu dziecka zyskuje natomiast uprawnienie do zasiłku macierzyńskiego.

Kodeks pracy określa także normy czasu pracy i sposób obliczania wynagrodzenia za nadgodziny, a ponadto gwarantuje pracownikom liczne uprawnienia, takie jak: prawo do urlopu wypoczynkowego, prawo do urlopu macierzyńskiego, ojcowskiego, wychowawczego; obowiązek zapewnienia przez pracodawcę bezpiecznych i higienicznych warunków pracy; ochronę przed rozwiązaniem umowy o pracę np. dla kobiet w ciąży i osób w wieku przedemerytalnym; rozwiązanie umowy z zachowaniem okresu wypowiedzenia w zależności od rodzaju umowy: od trzech dni (przy umowie na okres próbny nieprzekraczający dwóch tygodni) do trzech miesięcy (przy umowie na czas nieokreślony). Na straży praw pracowniczych stoi Państwowa Inspekcja Pracy, do której zatrudniony może zgłosić skargę w razie ich naruszenia. Spory w zakresie prawa pracy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą rozstrzyga natomiast sąd pracy.

Umowy-zlecenia

Inną formą, preferowaną szczególnie przez osoby, które zamiast pracowniczych przywilejów cenią sobie np. dużą swobodę w zakresie organizowania pracy czy też brak wyznaczonych godzin jej wykonywania, jest praca na podstawie umowy-zlecenia. Odmiennie niż w przypadku zatrudnionych na etat regulują ją przepisy Kodeksu cywilnego.

Stanowią one, że przedmiotem umowy--zlecenia jest zobowiązanie jednej osoby (zleceniobiorcy) do wykonania określonej czynności prawnej (np. usługi) dla innego podmiotu (zleceniodawcy) w określonym czasie. Przy odpłatnej umowie-zleceniu określona jest minimalna stawka godzinowa, która, tak jak to się dzieje przy umowie o pracę, gwarantuje zleceniobiorcy minimalny poziom wynagrodzenia za godzinę. W 2020 r. wynosi ona 17 zł brutto.

Należy również podkreślić, że przedmiot umowy-zlecenia jest inny względem przedmiotu stosunku pracy. W przypadku, gdy są one tożsame, osoba może mieć roszczenie o ustalenie stosunku pracy. Nie chodzi zatem wyłącznie o preferencje co do formy zatrudnienia, lecz także o przedmiot tego stosunku prawnego.

Jeżeli dana umowa-zlecenie stanowi jedyne źródło dochodu zleceniobiorcy, to zleceniodawca obowiązany jest do odprowadzania za taką osobę składki emerytalnej, rentowej i zdrowotnej (wymóg ten nie dotyczy jednak studentów do 26. roku życia), z tym że objęcie ubezpieczeniem chorobowym ma charakter dobrowolny z perspektywy zleceniobiorcy. Przyjmujący zlecenie zostaje więc objęty ubezpieczeniem, pod warunkiem że złoży w tej sprawie wniosek do zleceniodawcy. Dłuższy niż przy umowie o pracę jest tu natomiast tzw. okres wyczekiwania, po którym -zleceniobiorca może skorzystać z płatnego zwolnienia lekarskiego – przysługuje mu ono po 90 dniach nieprzerwanego okresu ubezpieczenia. Należy przy tym pamiętać, że chociaż pobierane są składki na przyszłą emeryturę wypłacaną przez ZUS, to okres wykonywania umowy-zlecenia, będącej umową cywilnoprawną, a więc nieregulowaną przepisami Kodeksu pracy, nie jest brany pod uwagę przy liczeniu stażu pracy uprawniającego do przejścia na emeryturę. Co ważne, okresy, w których odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne, niezależnie, czy to ze stosunku pracy, czy z umowy cywilnoprawnej, wlicza się do tzw. okresów składkowych dających prawo do emerytury. Mimo oskładkowania umowy-zlecenia na zasadach podobnych jak w przypadku umowy o pracę nie ma możliwości zaliczenia okresu zatrudnienia na jej podstawie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze, takie jak urlop wypoczynkowy.

Zatrudnionemu na podstawie takiej umowy nie przysługują uprawnienia określone w Kodeksie pracy, o ile sama umowa nie zawiera stosownych postanowień w tym zakresie. Tak więc zleceniodawca nie ma obowiązku udzielania płatnego urlopu wypoczynkowego, gwarantowania zleceniobiorcy uprawnień związanych z rodzicielstwem czy zapewniania ochrony przed wypowiedzeniem umowy. Umowa obowiązuje tylko do wskazanego czasu, na jaki została zawarta, ale też można ją rozwiązać w każdej chwili, bez zachowania okresu wypowiedzenia, o ile nie został on określony w umowie.

Przychody uzyskiwane z pracy zarobkowej w ramach umowy zlecenia opodatkowane są na zasadach ogólnych, podobnie jak przychody z pracy na etacie (podatek dochodowy: 17 proc. dla osiągających roczny przychód w granicy pierwszego progu podatkowego oraz 32 proc. dla przychodu w drugim progu podatkowym). Etatowca i zleceniobiorcę różni jednak sposób obliczania kosztu uzyskania przychodu. W przypadku przychodu z umowy o pracę jest to stała kwota, której wielkość zależy od liczby źródeł przychodu ze stosunku pracy danego podatnika oraz tego, czy pracuje on w miejscu zamieszkania, czy też musi do firmy dojeżdżać. Zleceniobiorca natomiast oblicza koszty te metodą liniową i może, w zależności od rodzaju wykonywanych czynności lub usług, ująć jako koszty w rocznym rozliczeniu 20 proc. (stawka podstawowa) lub 50 proc. (stawka podwyższona, przysługująca m.in. architektom, autorom tekstów i muzyki, fotografom, dziennikarzom, stosowana w przypadku przeniesienia na zleceniodawcę w umowie praw autorskich; w sposób szczegółowy stanowi o tym art. 22 ust. 9 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych) uzyskanych z tego tytułu przychodów, po uprzednim odjęciu od nich składek na ubezpieczenie społeczne: emerytalnej, rentowej i chorobowej.

Umowa o dzieło

Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego ten rodzaj umowy dotyczy jednorazowego wykonania dzieła, stanowiącego osiągnięcie konkretnego, określonego z góry efektu, dlatego też często nazywany jest umową rezultatu. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania danego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Przyjmujący zamówienie na dzieło, podobnie jak ma to miejsce w przypadku umowy-zlecenia, nie korzysta z uprawnień określonych w Kodeksie pracy. Nie ma ponadto zagwarantowanej minimalnej stawki wynagrodzenia. Należne wynagrodzenie oraz ewentualne uprawnienia przysługujące przyjmującemu zamówienie określają zapisy umowy. Z tytułu umowy o dzieło nie ma również obowiązku odprowadzania składek do ZUS, co oznacza między innymi, że osoba wykonująca dane zamówienie, o ile nie posiada żadnego innego tytułu do ubezpieczenia, nie może skorzystać np. z bezpłatnej wizyty u lekarza w ramach NFZ.

Podatek dochodowy osoby wykonującej pracę w ramach umowy o dzieło rozliczany jest na zasadach ogólnych przy zastosowaniu skali podatkowej 17 i 32 proc. Chociaż z tytułu umowy o dzieło nie są odprowadzane stawki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, to tak jak w przypadku przychodu z umowy-zlecenia można tu na tych samych zasadach zastosować podstawową (20 proc.) lub podwyższoną (50 proc.) stawkę kosztu uzyskania przychodów.

Być swoim własnym szefem

Własna działalność gospodarcza wielu osobom pozwala spełnić marzenia o byciu „na swoim”. Mała firma oznacza pełną samodzielność – przedsiębiorca sam ustala czas pracy i urlopu. Sam decyduje o tym, z kim nawiązuje współpracę. Ma też możliwość niezależnego podejmowania decyzji dostosowujących działanie firmy do potrzeb rynku – może np. negocjować z dostawcami, redukować koszty, zmienić formę opodatkowania, szybko wdrażać nowe pomysły, które będą służyły rozwojowi biznesu. Sam jednak musi także ponosić koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa, pamiętać o wszelkich formalnościach, fakturach, terminach opłacania składek i podatków oraz rzetelnie dokumentować przychody, koszty i majątek firmy, a także dbać o klientów zapewniających źródło przychodu. Samozatrudnionemu nie przysługuje płatny urlop wypoczynkowy. Więcej obowiązków to również większy ciężar odpowiedzialności – ponieważ przedsiębiorca prowadzący firmę jako osoba fizyczna w ramach indywidualnej działalności gospodarczej odpowiada za swoją firmę całym posiadanym majątkiem, a jeśli nie ma rozdzielności majątkowej, to za jego firmowe długi odpowiada również małżonek.

Jak zacząć?

Rejestracja firmy jest łatwa, szybka i bezpłatna. Wszystkie formalności można załatwić w „jednym okienku” – czy to stawiając się osobiście w urzędzie gminy, miasta lub dzielnicy, czy też wysyłając wniosek elektronicznie przy wykorzystaniu strony internetowej CEIDG i Profilu Zaufanego.

Za jedną z zalet wiele osób decydujących się na przejście z etatu lub umowy cywilnoprawnej na samozatrudnienie postrzega możliwość odliczania od dochodu kosztów faktycznie poniesionych w związku z prowadzeniem firmy. Dzięki temu bowiem mają one możliwość istotnie pomniejszyć uzyskane przychody i w rezultacie także należny organowi skarbowemu podatek dochodowy. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy wydatek może być uznany za koszt uzyskania przychodu. Przedsiębiorca powinien więc zadbać o to, by każdy taki – co ważne: właściwie udokumentowany nakład – miał bezpośredni związek z osiągniętymi przez firmę przychodami. Do kosztów uzyskania przychodu nie można zaliczyć np. nabycia gruntu, spłaty kredytu (w wyjątkiem odsetek od kredytu) czy kar i mandatów zapłaconych przez przedsiębiorcę. Listę wydatków nieuznawanych za koszty uzyskania przychodów, wymieniono w art. 23 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Jedną ze stałych pozycji comiesięcznych wydatków, które ponosi osoba prowadząca działalność gospodarczą, są składki na ubezpieczenia. Samozatrudniony przedsiębiorca podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu i zdrowotnemu. Ubezpieczenie chorobowe natomiast jest dobrowolne i wymaga zarejestrowania się w ZUS jako osoba ubezpieczona w ciągu siedmiu dni od wpisu do CEIDG. Bez tego ubezpieczenia jednak przedsiębiorcy nie przysługuje możliwość skorzystania ze zwolnienia lekarskiego czy otrzymania zasiłku chorobowego, co może znacząco wpłynąć na kondycję finansową w razie nagłej choroby.

Ile wynoszą składki ZUS dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą? Składki na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorcy na zasadach ogólnych naliczane są od zadeklarowanej kwoty, która nie może być niższa od podstawy wynoszącej 60 proc. przeciętnego prognozowanego przez GUS wynagrodzenia, czyli od kwoty 3136,20 zł w roku 2020. Łącznie stawki tych składek stanowią nieco ponad 31 proc. podstawy. Natomiast minimalna wysokość obowiązkowej składki na ubezpieczenie chorobowe w roku 2020 wynosi 362,34 zł. Do tego należy pamiętać o obowiązkowej składce na Fundusz Pracy, która stanowi 2,45 proc. podstawy. Przy założeniu więc, że przedsiębiorca opłaca w 2020 r. składki od zadeklarowanej minimalnej podstawy, musi co miesiąc przeznaczyć na ten cel nieco ponad 1431 zł, przy czym bez dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego (2,45 proc. podstawy), kwota ta wynosi 1354,64 zł.

Ulgi dla mniejszych

Każdy przedsiębiorca, jeśli spełnia warunki określone w przepisach, ma prawo skorzystać z ulg w opłacaniu składek. Jednym z takich udogodnień kierowanych do początkujących samozatrudnionych jest „Ulga na start”. Korzystając z niej, osoba rozpoczynająca działalność w okresie pierwszych sześciu miesięcy zwolniona jest ze składek na ubezpieczenia społeczne i podlega tylko obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Istotną informacją w przypadku ulgi na start jest to, że osoba z niej korzystająca nie ma prawa m.in. do świadczeń chorobowych i wypadkowych. Natomiast po upływie sześciu miesięcy wykorzystywania „Ulgi na start” może przez kolejne 24 miesiące skorzystać z tzw. małego ZUS-u, czyli opłacać preferencyjne stawki na ubezpieczenia społeczne. Podstawą naliczania preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne jest 30 proc. minimalnego wynagrodzenia (podstawa w 2020 r. – 780 zł). Należy przy tym pamiętać, że minimalna składka obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego jest stała dla wszystkich prowadzących działalność i wynosi 362,34 zł.

W tym roku wprowadzono także kolejne udogodnienie dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą na mniejszą skalę – tzw. mały ZUS plus. To, podobnie jak dotychczas funkcjonujący „mały ZUS”, rozwiązanie dla najmniejszych firm, czyli według nowych zasad takich, których przychód w poprzednim roku nie przekroczył 120 tys. zł. Nowe reguły pozwalają osobom, które spełniają warunki programu, opłacać składki na ubezpieczenia społeczne od podstawy wymiaru, której wysokość zależna jest od dochodów z działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym. Obniżone składki mogą być opłacane maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 60 miesięcy prowadzenia działalności. Przedsiębiorcy, którzy decydują się na preferencyjne stawki, muszą jednak mieć na uwadze, że np. w razie choroby czy urodzenia dziecka przysługują im niższe świadczenia niż w przypadku standardowych składek.

A może spółka?

Chcąc prowadzić własną firmę, możemy również zdecydować się na założenie spółki. Wśród spółek prawa handlowego mamy do wyboru spółki kapitałowe (z ograniczoną odpowiedzialnością lub akcyjna) oraz osobowe (jawna, partnerska, komandytowa, komandytowo-akcyjna). Zgodnie z art. 88 Kodeksu spółek handlowych spółki partnerskie zostały zarezerwowane dla osób wykonujących konkretne wolne zawody, m.in. dla adwokatów, aptekarzy, architektów, inżynierów budownictwa, lekarzy czy radców prawnych. Zaletą spółek prawa handlowego jest to, że w przypadku ewentualnych problemów finansowych wspólnicy przeważnie nie odpowiadają swoimi osobistymi majątkami za długi spółki. Wśród wad są większe formalności (np. konieczność zawarcia umowy u notariusza, złożenie wniosku o wpis w KRS) oraz konieczność zgromadzenia kapitału zakładowego w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. zł dla spółki z o.o., 50 tys. zł dla spółki komandytowo-akcyjnej oraz 100 tys. zł dla spółki akcyjnej.

Mniej formalności wymaga założenie spółki cywilnej (nie jest to spółka per se, ale umowa prawa cywilnego). Aby założyć tego typu spółkę, wystarczy sporządzić umowę spółki i w ciągu 14 dni zgłosić ją w Urzędzie Skarbowym. W tym przypadku nie jest wymagany minimalny kapitał zakładowy. Spółka cywilna nie posiada bowiem osobowości prawnej. To zaś oznacza, że za zobowiązania takiej spółki wspólnicy solidarnie odpowiadają zarówno majątkiem firmowym, jak i majątkiem osobistym.

© ℗ Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 25/2020
Artykuł został opublikowany w 25/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • prawicowiec Poznań IP
    Lewaccy durnie by chcieli zeby wszyscy pracowali w wiekszych firmach na umowe o prace, wszyscy placili wysokie podatki i wszyscy mieli w miare wyrownany poziom zycia w oparciu o nakazy plac minimalnych, ochrony zatrudnienia i redystrybucji podatkow.
    Jestem za tym zeby w znacznym stopniu te kwestie regulowal wolny rynek. Chocby kwestia placy minimalnej - jest pelno osob ktore garna sie do pracy gdzie sa potrzebne specjalistyczne umiejetnosci. Bez praktyki nie umieja prawie nic. Zgodnie z prawem minimum jakie trzeba zaplacic przy pelnym etacie to 2600 zl - osobie ktorej trzeba poswieci czas i ktorej wydajnosc jest bardzo slaba. I trzeba sie zastanowic czy warto - bo przez pierwsze miesiace czy rok to takie 2600 zl to inwestycja bardziej niz rzeczywista wartosc wykonanej pracy. A nie ma sie gwarancji ze po roku taki ktos nie pojdzie gdzie indziej.
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0