Obserwator mediów"Nie odrzucać Nord Stream II". Jasne stanowisko niemieckiego ministra

"Nie odrzucać Nord Stream II". Jasne stanowisko niemieckiego ministra

Minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier
Minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier / Źródło: PAP/EPA / Christian Marquardt
Dodano 54
Szef niemieckiego resortu gospodarki Peter Altmaier uważa, że krytycy budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream są niekonsekwentni.

Altmaier rozmował z "Handelsblatt". Polityk pytany, czy budowa Nord Stream 2 zostanie doprowadzona do końca odparł, że jest to projekt, w który zaangażowane są przedsiębiorstwa z najróżniejszych krajów Europy: "Dostarczany gaz jest przeznaczony nie tylko dla Niemiec, ale dla wielu krajów Unii Europejskiej".

Minister zaznacza gazociąg jest sprawą całej Europy i, szerzej, całego Zachodu. "Dlatego będziemy rozmawiać o ewentualnych konsekwencjach także z naszymi partnerami. Nie będą temu towarzyszyły wyprzedzające publiczne deklaracje" – wskazał.

Działacz CDU zarzucił krytykom inwestycji, że nie mówią otwarcie, jaki wpływ na dostawy gazu do Europy będzie miało zatrzymanie budowy gazociągu: "Wszyscy wychodzimy z założenia, że ilość gazu, który Europa musi importować, będzie rosnąć. Wiąże się to z tym, że w Europie spada jego wydobycie. Jednocześnie surowiec ten będzie odgrywał przejściowo ważną rolę w zaopatrzeniu energetycznym w związku z wyłączaniem elektrowni atomowych i węglowych".

Jednocześnie Peter Altmaier zapewnia, że nie można opierać się jedynie na rosyjskim gaze. "Niemiecki minister podkreślił, że nie można pozwolić sobie na energetyczne uzależnienie od Moskwy. „Dlatego w razie potrzeby, trzeba być w stanie, zastąpić rosyjski gaz. Dlatego prywatni operatorzy zbudują w północnych Niemczech terminale LNG. I oczywiście dalej stawiamy w Niemczech na rozwój energii ze źródeł odnawialnych" – mówi rozmówca "Handelsblatt".

Czytaj także:
Nie tylko sprawy młodych. W czym doradza prezydentowi jego córka?
Czytaj także:
"O to, od dłuższego czasu toczyła się gra w PiS". To nie Kaczyński pierwotnie miał objąć nową funkcję

/ Źródło: "Handelsblatt", Deutsche Welle

Czytaj także

 54
  • COGITO-ERGO-SUM: INTERNET NIE ZAPOMINA! IP
    youtube

    EU leader Juncker stumbles, loses balance several times ahead of NATO dinner
    youtube

    Jean-Claude Juncker pijany lub niespełna rozumu

    Wracając na krajowe podwórko:
    OLECHOWSKI SZCZERZE O PO …
    youtube

    Twórca PO : okłamywaliśmy od początku swoich wyborców z premedytacją
    youtube

    Olechowski demaskuje obłudę Platformy Obywatelskiej w programie na żywo!
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • lolkaa IP
      Rosja jest najpotężniejsza największa i jest mocarstwem światowym ,albo to zaakceptujecie albo was zbombardujemy atomem ,my roskie w naszych klatkach schodowych tak zyjemy i panujemy ,,,
      Dodaj odpowiedź 4 4
        Odpowiedzi: 0
      • tiktak IP
        Rząd Prawa i Sprawiedliwości sprząta po 8 letnich rządach PO-PSL, a zasądzenie ponad 6 mld zł od Gazpromu jest tylko jeszcze jednym potwierdzeniem, że były to rządy niesłychanie szkodliwe dla Polski.
        Dodaj odpowiedź 20 0
          Odpowiedzi: 0
        • tiktak IP
          Gazprom przelał 1,5 mld dol. Prezes PGNiG potwierdza: pieniądze są już na koncie
          Dodaj odpowiedź 13 0
            Odpowiedzi: 0
          • asdsdg IP
            jak podaje portal naturalgasintel.com, klauzula cenowa kontraktu PGNiG z Cheniere indeksowana jest do ceny gazu w amerykańskim Henry Hub, zawiera też marżę dla sprzedawcy. Tymczasem, od początku 2019 roku cena błękitnego paliwa w tym punkcie gwałtownie spada. W ciągu lipca kształtowała się ona na rekordowo niskim poziomie ok. 75 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Nawet pod doliczeniu niejawnej marży i gazyfikacji, cena powinna oscylować w okolicach 90-110 dolarów. Do tego doliczyć trzeba koszty frachtu i regazyfikacji, które szacuje się na ok. 40-50 dolarów. Wniosek: za 1000 metrów sześciennych gazu z USA strona polska płaci mniej więcej 140-160 dolarów.

            Natomiast średnia (dość niska) cena surowca rosyjskiego eksportowanego w pierwszym półroczu 2019 roku na rynek europejski to prawie 180 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Gaz z Rosji zalicza w tym roku istotne spadki cen - to m.in. dzięki taniemu błękitnemu paliwu Niemcy mogły pochwalić się spadkiem udziału węgla w miksie energetycznym.
            Jednakże Polska nie ma szans na kupowanie rosyjskiego gazu po takiej cenie. Wynika to z wynegocjowanego w latach 2009-2010 kontraktu gazowego, który zawiera klauzulę indeksującą cenę gazu do ceny ropy naftowej. Ta zaś w ostatnich 6 miesiącach potrafiła wspiąć się nawet na poziom powyżej 74 dolarów za baryłkę.
            Oznacza to, że w przypadku Polski obecny efekt niższej średniorocznej ceny surowca od Gazpromu jest niwelowany przez wzrost ceny ropy. Po szacunkowym przeliczeniu proporcji można założyć, że w tym momencie Polska kupuje gaz od Rosjan za cenę sięgającą ok. 200 dolarów za 1000 metrów sześciennych.
            Dodaj odpowiedź 17 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także