Obserwator mediówKrok w dobrym kierunku

Krok w dobrym kierunku

Krok w dobrym kierunku
Krok w dobrym kierunku
Dodano
„Prezydent Bronisław Komorowski uważa, że w Warszawie w  więziennym budynku przy ulicy Rakowieckiej, gdzie dziś mieści się m.in. areszt śledczy, mogłoby powstać Muzeum Żołnierzy Wyklętych - powiedział PAP prezydencki minister Tomasz Nałęcz”.

- Doradca głowy państwa dodał, że miejscem, gdzie można by takie muzeum zorganizować, jest budynek więzienia na Rakowieckiej. Gorącym zwolennikiem tego rozwiązania był minister Gowin. Z moich rozmów z ministrem Biernackim wynika, że jest on nie mniej gorącym zwolennikiem tego rozwiązania- doda Nałęcz.

To informację trzeba docenić. Politykę zagraniczna i krajową Bronisława Komorowskiego oceniałem i oceniam bardzo krytycznie, ale nie zmienia to wagi gestu gospodarza Belwederu.

Powie ktoś, że to działanie na rzecz pozyskania elektoratu niepodległościowego. To prawda, ale to samo mówili oponenci Lecha Kaczyńskiego, gdy zainicjował budowanie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Ktoś inny może wskazać, że prezydent nie zdecydowałby się na taki gest, gdyby nie uparty wysiłek wielu grup i środowisk. Ludzi działających bez grosza państwowej dotacji na rzecz oddania hołdu bohaterom powojennej partyzantki od Ligi Republikańskiej po młodych fascynatów zakładających strony internetowe ku czci leśnych bojowników. Ale trzeba przyznać, że Komorowski od początku swojej kadencji co roku brał udział w czczeniu dnia Żołnierzy Wyklętych 1 marca – święcie ustanowionym przez swojego poprzednika.

Dopiero dziś, gdy pojawił się pomysł muzeum dla "wyklętych" widać jak niewiele zrobiono w minionym 25-leciu, aby uczcić najwierniejszych z wiernych Rzeczpospolitej.

 0

Czytaj także