"Skoro teraz nie dzwonią, to znaczy, że nie chcą". Siemoniak o stanie wyjątkowym

"Skoro teraz nie dzwonią, to znaczy, że nie chcą". Siemoniak o stanie wyjątkowym

Dodano: 7
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Dziś głosowanie ws. stanu wyjątkowego. – Rządzący nie rozmawiają z opozycją – ubolewał Tomasz Siemoniak.

Na granicy polsko-białoruskiej, gdzie wciąż znajduje się obozowisko migrantów. Polski rząd, wspierany przez Komisję Europejską, zabezpiecza granicę przed napływem imigrantów. Z kolei część opozycji przekonuje, że ludzie koczujący na granicy powinni zostać wpuszczeni do Polski. Na wniosek rządu Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o wydaniu rozporządzenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią na obszarze dwóch województw: w części podlaskiego i lubelskiego. W poniedziałek sprawą zajmie się Sejm.

Siemoniak: Zgoda nie jest na rękę rządzącym

O sprawę był pytany w TVN24 były minister obrony, poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem, rządzącym nie zależy w tej sprawie na dialogu z opozycją.

– Na początku pandemii premier Morawiecki zaprosił przedstawicieli opozycji, można było normalnie rozmawiać. Teraz nie –zauważył.

Dopytywany, dlaczego rząd nie rozmawia w tej sprawie z opozycją, ocenił, że "zgoda, niezbędna w sprawach bezpieczeństwa, nie jest na rękę rządzącym".

Jak zagłosuje Koalicja Obywatelska?

Wszystko wskazuje na to, że PiS zbierze większość potrzebną do przyjęcia rozporządzenia prezydenta. Siemoniak był pytany, jak zagłosuje Koalicja Obywatelska.

– Rządzący mają jeszcze kilka godzin (aby przekonać opozycję – red.), ale nie sądzę, aby ten wysiłek podjęli, nie rozmawiają z opozycją, nie zebrała się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, w żadnej formie nie odbyły się konsultacje – mówił.

– Skoro teraz nie dzwonią, to znaczy, że nie chcą – dodał.

Czytaj też:
Wąsik: Niektórym ludziom nienawiść do PiS zamula mózg
Czytaj też:
Ważne głosowanie w Sejmie. Müller: Premier nie wykazuje żadnych obaw
Czytaj też:
Parys: To, co dzieje się na granicy, jest uzgodnione przez Łukaszenkę z Putinem

Źródło: TVN24
 7
Czytaj także