Wałęsa wskazał, co jest jego największą życiową porażką

Wałęsa wskazał, co jest jego największą życiową porażką

Dodano: 55
Lech Wałęsa, były prezydent
Lech Wałęsa, były prezydent / Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK
Lech Wałęsa wyznał, co w swoim życiu uznaje za największą porażkę.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" były prezydent przyznał, że chodzi o wychowanie dzieci. Wałęsa żałuje, że przegapił moment ich dorastania. "Tu mam największą porażkę. Ale dlaczego taka porażka? Dlatego, że ja ten najładniejszy i najważniejszy okres życia prywatnego właściwie straciłem. Bo te przesłuchania, te areszty, te zatrzymania. Działanie. To wszystko razem. Przecież cały ten okres z życia wycięto mi z życiorysu" – narzeka Lech Wałęsa.

Pytany, czy dzieci nie mają mu za złe tej nieobecności mówi: "Prawdopodobnie. One tego nie powiedzą mi wprost, ale prawdopodobnie tak jest…".

"Tam wszędzie są ludzie"

Były prezydent podkreśla, że jego wiara w Boga jest niezachwiana. Dużo bardziej sceptycznie podchodzi do księży. Jak więc ocenia "sojusz tronu z ołtarzem"? "Ale czy pan mnie rozumie, czy pan mnie nie rozumie? Tam wszędzie, i w PiS-ie, i w Kościele, to też są tylko ludzie. Ludzie, którzy byli inaczej wychowywani, w innych warunkach. No więc oni nie oddadzą panu nagle tego wszystkiego, co mają, nie pójdą z torbami. Więc to potrwa. Musi wymrzeć całe pokolenie" – stwierdza rozmówca "GW".

Wałęsa odniósł się także do największych wyzwań na przyszłość.

" Przewróciliśmy stary porządek po to, by móc zbudować coś nowego i mądrego. Tylko jak to zrobić? Tu przed nami stają trzy wielkie pytania. Po pierwsze, jakie fundamenty pod tę budowlę? I tu szybko pojawiają się dwie koncepcje. Jedna połowa świata chce budować na wolnym rynku i praworządności, a druga się na to nie zgadza i mówi "nie", najpierw uzgodnijmy wartości, 10 laickich przykazań, i dopiero potem prawo czy wolny rynek. Trzeba tu się jakoś dogadać. Po drugie, jaka ekonomia pod tę nową budowlę? Na pewno nie komunizm. I nie dlatego, że niedobry, tylko dlatego, że nigdzie się nie sprawdził. Więc wyrzucamy. I na pewno nie kapitalizm, nie wyścig szczurów, którego słabsi nie wytrzymują. Więc wolny rynek zostaje, ale wszystko inne musimy zmienić. Po trzecie, jak w tym wszystkim poradzić sobie z demagogią, populizmem i oszustwami polityków?" – pyta retorycznie.

Czytaj też:
"Warto ustalić wspólną wersję". Dworczyk wbija szpilę Tuskowi

Źródło: Wyborcza.pl
 55
Czytaj także