Bąkiewicz: Ten Marsz Niepodległości będzie jednym z najważniejszych w historii

Bąkiewicz: Ten Marsz Niepodległości będzie jednym z najważniejszych w historii

Dodano: 21
Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz Źródło: PAP / Mateusz Marek
– Można powiedzieć, że nad Polską pojawiły się czarne chmury, które uderzają w polską suwerenność i niepodległość. To, co możemy zrobić my, polscy patrioci, to dać silny sygnał wewnętrznym grupom politycznym w naszej Ojczyźnie, że zdecydowana większość Polaków stoi na straży tych wartości – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Rafał Trzaskowski powiedział, że jeżeli narodowcy zorganizują marsz niezgodnie z prawem, czyli zdecydują się na sytuację nielegalnego zgromadzenie, to wówczas wszystko będzie w rękach policji. Czy w związku z tym możemy spodziewać się prowokacji?

Robert Bąkiewicz: Prowokacją jest działanie pana Rafała Trzaskowskiego. Chciałby wskazywać policji, co ma robić i nastawiać ją negatywnie do polskich patriotów manifestujących na ulicach. Być może chciałby mieć taką sytuację jak na Ukrainie w 2015 roku. Jestem natomiast spokojny o to, że Marsz Niepodległości przejdzie i nie będzie wywoływał większych kontrowersji, które próbuje dzisiaj organizować strona politycznie antypolska, atakująca państwo polskie w chwili zagrożenia wschodniej granicy i niemieckiego ataku poprzez instytucje unijne. Wydaje mi się, że w ten sposób należy postrzegać słowa pana Trzaskowskiego oraz wszystkie dzieła, które ratusz warszawski, ale i jego zaplecze polityczne dzisiaj wykonuje.

Władze Marszu Niepodległości podkreślają, że Marsz i tak się odbędzie. Jak jednak w obecnej sytuacji będzie przebiegać jego trasa?

Nieustannie będziemy prowadzili batalię, aby została przywrócona stała trasa. W naszej ocenie w trybie zwyczajnym jest jeszcze na to szansa. Uważamy, że tutaj pan Rafał Trzaskowski oraz Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy być może manipuluje przy pewnych zgłoszeniach zgromadzeń. To jest jedna możliwość. Jeśli to się nieuda, to istnieje alternatywa tras, które mamy zgłoszone. Na dzień dzisiejszy tyle możemy zrobić. Jestem w stałym kontakcie z naszymi prawnikami. Oni również informują nas, co jeszcze w tej trudnej sytuacji możemy zrobić. Pamiętajmy o tym, że wynika ona z bezprawnych, łamiących prawo wyroków polskich sądów. Są one elementem budowania anarchii w państwie polskim oraz stwarzania sytuacji zagrożenia i głębokich podziałów, a także przypadku ofensywy zewnętrznych państw wobec naszej Ojczyzny.

Warszawski ratusz przekonuje, że decyzja o zakazie Marszu nie była polityczna i nie kierowały nią żadne uprzedzenia. Jak Pan reaguje a te słowa?

Pierwsza reakcja to śmiech. Warszawski ratusz już wielokrotnie pokazał, że stoi przeciwko polskim patriotom. Lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz to próby zakazywania różnych zgromadzeń, w tym Marszu Niepodległości, Marszu Powstania Warszawskiego i manifestacji antyimigranckich. W to wszystko wpisuje się Rafał Trzaskowski z własną retoryką walki z domniemanym „faszyzmem”. Ma to na celu spowodowanie wewnętrzne podziały i eskalację konfliktu w państwie polskim. Odpowiedzialny polityk w sytuacji zagrożenia wschodniej granicy, zagrożenia suwerenności, również w działaniach instytucji unijnych, robi wszystko, aby w naszym kraju był jak największy spokój i porządek, a nie dolewa oliwy do ognia. Pan Trzaskowski natomiast robi wszystko na odwrót i dolewa jej jak najwięcej, próbując wzniecić głębokie podziały między Polakami. Nie mam takiej pewności, ale być może działa na zlecenie obcych służb i podejrzewam, że w sytuacji podejmowanych przez niego działań, muszą być one bardzo zadowolone. Otwiera on im pewną przestrzeń, potrzebną do obcych wpływów i dezintegracji państwa polskiego.

Jakby Pan zachęcił do udziału w Marszu Niepodległości te osoby, które się wahają?

Tegoroczny Marsz Niepodległości prawdopodobnie jest najważniejszym z marszów, które miały miejsce w całej historii od 2010 roku. Wynika to z tego, że dzisiaj sytuacja jest skomplikowana nie tylko w ramach wewnętrznej polskiej polityki, ale również na arenie międzynarodowej. Można powiedzieć o tym, że nad Polską pojawiły się czarne chmury, które uderzają w polską suwerenność i niepodległość. To, co możemy zrobić my, polscy patrioci, to dać bardzo silny sygnał wewnętrznym grupom politycznym w naszej Ojczyźnie, że zdecydowana większość Polaków stoi na straży tych wartości.

Chcemy dać również bardzo silny sygnał wszystkim uczestnikom międzynarodowej układanki, zarówno tym, którzy są naszymi wrogami, jak również tym, którzy nam sprzyjają, że Polska wspierana w dużej liczbie przez polskich patriotów będzie broniła własnej suwerenności i niepodległości. Ta sytuacja stanie się bardzo ważnym elementem prowadzonej dzisiaj polityki. Wydaje się, że jest to zwykła manifestacja, natomiast w sposób jednoznaczny może ona zmienić bieguny postępowania władz w naszej Ojczyźnie, ale także tych, którzy dzisiaj chcieliby ją sprowadzić do roli pariasa, drugorzędnego państwa, a Polaków do wasali innych, mocniejszych mocarstw. Powinniśmy się pojawić na tym marszu, aby dać mocny sygnał światu i wziąć udział w politycznych wydarzeniach, które być może zadecydują o sytuacji w Polsce nawet na kilkadziesiąt lat.

Rozmawiał: Paweł Zdziarski
Źródło: DoRzeczy.pl
 21
Czytaj także