"Moloch biurokratyczny"
– Celem naszego rządu powinno być opieranie się europejskiemu molochowi biurokratycznemu, zarządzanemu przez najsilniejsze kraje na Starym Kontynencie. Jeśli nam się to uda, to zachodnia lewica będzie nas przeklinała, opluwała, straszyła i oczerniała, tak jak to czyni dotąd, lecz jeszcze wścieklej, ale zapiszemy się złotymi zgłoskami w dziejach Europy. A jeśli nie? To stracimy niepodległość i będziemy czekać kolejne dziesięciolecia na jakiś zryw, by ją znowu odzyskać – powiedział prof. Ryszard Legutko.
Eurodeputowany uważa, że aktualnie celem Unii Europejskiej jest obalenie rządu Zjednoczonej Prawicy w Polsce. Wspólnota ma do tego wykorzystywać Komisję Europejską, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski. – Te trzy instytucje chciałyby wymienić obóz władzy w Polsce. Tym są zainteresowane obecnie bardziej niż przeciwdziałaniu reżimu białoruskiego. Elity brukselskie interesuje tylko wzrost własnego znaczenia i przejmowanie coraz większych kompetencji, by wtłaczać do państw członkowskich postępowe ideologie. Podobnie sądzą elity w krajach Europy zachodniej – stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Przypomnijmy, że TSUE nałożył na Polskę dwie kary finansowe w krótkim odstępie czasowym. Pierwszą za dalsze funkcjonowanie i niezaprzestanie wydobycia węgla w kopalni w Turowie. Drugą za działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. To odpowiednio pół miliona i milion euro dziennie. Polski rząd nie zamierza jednak dobrowolnie poddawać się orzeczeniom unijnego trybunału.
Czytaj też:
"Pożyteczni idioci". Europoseł PiS mocno skrytykował opozycjęCzytaj też:
Macierewicz: Odrzucamy hegemonię Niemiec w Europie
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
