Projekt, autorstwa polityków Prawa i Sprawiedliwości, umożliwia zaszczepionym uzyskanie świadczenia pieniężnego w związku z zaistniałymi niepożądanymi odczynami, bez konieczności odwoływania się do postępowania przed sądami.
Świadczeniem kompensacyjnym zostaną objęte działania niepożądane, które wystąpiły w wyniku szczepień wykonanych przeciwko COVID-19, przeprowadzonych po 26 grudnia 2020 r., i pozostałe szczepienia ochronne objęte przepisami projektowanej ustawy przeprowadzone od 1 stycznia 2023 r. Świadczenie kompensacyjne będzie miało charakter zryczałtowanej kwoty. Jej wysokość będzie zależała przede wszystkim od długości hospitalizacji.
Dziambor krytykuje rząd
W trakcie dyskusji nad projektem Funduszu Kompensacyjnego polityk Konfederacji wystąpił z wnioskiem formalnym. Artur Dziambor domagał się wyjaśnień rządowych decyzji o zaostrzeniu obostrzeń sanitarnych oraz stawienia się ministra zdrowia przed parlamentarzystami.
– Minister zdrowia powiedział dwa tygodnie temu w jednym z wywiadów, że już teraz wiemy, że restrykcje nie działają, że to całe lockdownowe szaleństwo nie powstrzymuje pandemii. My się zgadzamy, oczywiście – mówił Dziambor. – Ale wczoraj usłyszeliśmy, że mimo zapewnień ministrów, zamykacie szkoły. Nie od dziś tylko od 20 grudnia. Zamykacie szkoły na dwa tygodnie. Tylko biorąc pod uwagę doświadczenia, wiemy doskonale, że te dwa tygodnie mogą się okazać już do końca roku – stwierdził poseł.
Polityk Konfederacji krytykował także decyzję o zamknięciu dyskotek i klubów, z wyłączeniem Sylwestra.
– Szanowni państwo, to jest punkt, który bije się z tym, że ostatnio zakazaliście wchodzenia do lasów. Żądamy stawienia się tutaj ministra Niedzielskiego i przedstawienia podstaw naukowych, dlaczego akurat tak absurdalne obostrzenia są wprowadzane – powiedział.
Odpowiedź Czarnka
Następnie na sejmowej mównicy pojawił się Przemysław Czarnek. Minister edukacji i nauki wezwał Dziambora do sprostowania informacji, jakie ten podał podczas swojego wystąpienia.
– Nikt nie zamyka szkół na dwa tygodnie. Proszę sobie przypomnieć, że od 23 grudnia do 2 stycznia dzieci mają wolne ustawowe bo jest przerwa świąteczna, więc nie na dwa tygodnie tylko na sześć dni. Niech pan nie wprowadza w błąd opinii publicznej – powiedział.
Czytaj też:
"Wyborcza" pomyliła ministra edukacji z Leszkiem Czarneckim. Czarnek domaga się przeprosinCzytaj też:
Ministrowie zdrowia i edukacji wystosowali list do rodziców. Zachęcają do szczepienia dzieci
