Prof. Krasnodębski: To oznaczałoby podeptanie konstytucji państw UE

Prof. Krasnodębski: To oznaczałoby podeptanie konstytucji państw UE

Dodano: 
prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS
prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Praworządność, o której mówi Komisja, nie jest nigdzie zdefiniowana – przekonuje europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył w rozmowie z Onetem na czym polega problem z kwestią praworządności, którą w ostatnim czasie próbują forsować unijni urzędnicy. Przypomnijmy, że to właśnie z powodu jej łamania Komisja Europejska wstrzymała Polsce wypłatę środków z Europejskiego Funduszu Odbudowy po pandemii kroronawirusa. W ramach tego pakietu Polska ma prawo w sumie do 58,1 mld euro – prawie 23,9 mld euro w formie dotacji oraz 34,2 mld euro w pożyczkach.

Krasnodębski: KE stosuje

Prof. Krasnodębski podkreślił, że termin "praworządność" nie jest nigdzie zdefiniowany. Wobec tego możliwe jest jego dowolne interpretowanie.

– Gdyby chciano rzeczywiście w UE potraktować własne deklaracje na serio, Komisja powinna wypracować jeden ogólny model sądownictwa i dokładnie wyjaśnić, czym według niej jest praworządność. Ale państwa nigdy by się na to nie zgodziły. Oznaczałoby to bowiem podeptanie ich konstytucji. Zamiast tego mamy więc ogólniki i arbitralne stosowanie niejasnych kryteriów. Czy mamy na przykład jednakowe standardy niezawisłości sędziów? – stwierdził europoseł.

Prof. Krasnodębski odniósł się także do raportów Komisji Europejskiej dotyczących praworządności. Jego zdaniem są one tendencyjne i nie pokazują prawdy.

– Opis sytuacji polskiej jest taki, jakby opisali go sędziowie z Iustitii, a ten dotyczący Niemiec, jakby napisało go ich ministerstwo sprawiedliwości – stwierdził profesor i zaproponował, aby zmienić metodę tworzenia takich dokumentów.

– Może zróbmy odwrotnie: poprośmy czterech-pięciu prawników niemieckich krytycznych wobec systemu niemieckiego, by dokonali monitoringu systemu niemieckiego (służę nazwiskami); a z drugiej stron ministra Ziobrę i jego ekipę, żeby napisała, jak to jest z naszym systemem prawnym? Kiedyś Zieloni proponowali, żeby było taki przegląd peer-to-peer, żeby to kraje nawzajem się oceniały. Tak jak to się robi w czasopismach naukowych. To byłaby nieco lepsza metoda niż to, co robi obecnie Komisja – wskazał.

Socjolog wskazuje, że w Unii Europejskiej stosowane są podwójne standardy.

– Obserwując rzeczywistość parlamentarną, czy nie ma podwójnych standardów Unii w traktowaniu stosowania siły przez rządy w Holandii, a wcześniej w Paryżu, w Katalonii? To są kwestie polityczne niełatwe do rozważenia. W związku z tym wybiera się najłatwiejszą linię oporu; i widzi się łamanie praworządności tam, gdzie jest to wygodne i dozwolone – konkluduje profesor.

Czytaj też:
Prof. Krasnodębski: Wśród zwolenników centralizacji UE odżywa stara idea
Czytaj też:
"Tendencje autorytarne". Krasnodębski ostro o próbach federalizowania UE


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Onet.pl
Czytaj także