Sasin: Putin stworzył sobie pretekst, żeby iść dalej

Sasin: Putin stworzył sobie pretekst, żeby iść dalej

Dodano: 
Wicepremier Jacek Sasin
Wicepremier Jacek Sasin Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Wicepremier Jacek Sasin odniósł się do sytuacji związanej z agresją Rosji na Wschodzie. Mówił także o problemach dot. gazu.

– Czuję niepokój o to, co wydarzy się w Europie w najbliższym czasie. Nie przewiduję, że te wydarzenia doprowadzą do hekatomby jak II wojna światowa, ale sytuacja jest niebezpieczna – powiedział w poniedziałek w Polsat News minister aktywów państwowych.

"Stwarzanie pretekstu"

W poniedziałek odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. W trakcie wystąpienia Władimir Putin przekonywał m.in., iż Moskwa "od początku dokładała wszelkich starań, aby pokojowo rozwiązać spór między Kijowem a Donbasem". Przywódca dodał przy tym, iż w 2014 roku na Ukrainie doszło do "państwowego zamachu stanu, którego część obywateli nie zaakceptowała". Przypomnijmy, że niedawno liderzy samozwańczych republik ludowych Donieckiej i Ługańskiej mieli zaapelować do prezydenta Rosji o uznanie ich niepodległości, a także o rozważenie możliwości zawarcia umowy o współpracy i interakcji w sferze obronnej. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w poniedziałek, 21 lutego.

Zdaniem Jacka Sasina, ostatnie działania Kremla, to "stwarzanie pretekstu do tego, żeby Putin mógł iść dalej". Inaczej nie byłoby potrzeby gromadzenia tak wielkich sił zbrojnych na zachodzie kraju. Przypomnijmy, że przy granicy państwowej Ukrainy może przebywać nawet 190 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem.

– Sytuacja jest poważna i w tej chwili nie można wykluczyć, że dojdzie do wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą – stwierdził wicepremier.

Sytuacja z gazem

Podczas programu Jacek Sasin odniósł się również do tematu zapasów gazu w Polsce i w Europie. – Myślę, że niektóre kwestie stały się teraz bardziej czytelne. Np. rynek gazowy, manipulacje cenami gazu przez Gazprom, wzrost cen, ale jednocześnie osłabienie zapasów europejskich. To było wystawienie Europy na gazowy szantaż – mówił polityk PiS.

– Nasze magazyny gazowe nie są pełne, ale są zapełnione w okolicach 80 proc. To oznacza, że możemy przetrwać kryzys związany z tzw. zakręceniem kurka na pewno co najmniej przez miesiąc, a nawet dwa miesiące, w zależności od zużycia, czyli chociażby warunków atmosferycznych – oznajmił szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Według Sasina, "puste magazyny to pięta achillesowa Europy", a Niemcy "nie mają alternatywnych urządzeń". – Przez lata budowano Nord Stream 2 jako element uzależnienia gazowego. Dopiero teraz Europa to zrozumiała i próbuje zmienić – zauważył wicepremier.

Czytaj też:
Wiceszef MON: Zawsze jest pretekst do wojny – to jasne
Czytaj też:
Abp Gądecki: Apeluję o otwarte i gościnne serca dla Ukraińców

Źródło: Polsat News
Czytaj także