Korwin-Mikke "doradza" Putinowi. "Nic nie zrobił – padł ofiarą Syndromu Gotowanej Żaby"

Korwin-Mikke "doradza" Putinowi. "Nic nie zrobił – padł ofiarą Syndromu Gotowanej Żaby"

Dodano: 
Janusz Korwin-Mikke, poseł Konfederacji
Janusz Korwin-Mikke, poseł Konfederacji Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke po raz kolejny zabrał głos ws. rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Polityk w serii tłitów po raz kolejny tłumaczy działania prezydenta Władimira Putina.

Janusz Korwin-Mikke nie ustaje w komentowaniu wojny na Ukrainie i dzieleniu się z internautami swoimi kontrowersyjnymi przemyśleniami. Poseł pisał już o "ruchomych trupach", a także krytykował polskie władze za nazywanie prezydenta Rosji "zbrodniarzem".

Rady Korwin-Mikkego dla prezydenta Putina

W środę wieczorem i w nocy ze środy na czwartek polityk Konfederacji podzielił z internautami swoimi kolejny pomysłami, ponownie broniąc działań Rosji na Ukrainie.

"Zmieniam narrację. Jeśli JE Włodzimierz Putin wiedział, co się dzieje na Ukrainie, to powinien był 5 lat temu wystosować formalne ultimatum, i w razie jego nieprzyjęcia wypowiedzieć Ukrainie wojnę. Nie byłoby wtedy tylu ofiar. Nic nie zrobił – padł ofiarą Syndromu Gotowanej Żaby" – tłumaczy Korwin-Mikke.

twitter

W kolejnym wpisie poseł tłumaczy czym jest "syndrom Gotowanej Żaby", jednocześnie stwierdzając, że "zastosowali to Anglosasi pomaleńku wprowadzając coraz więcej wojsk i uzbrojenia na Ukrainę".

O godzinie 3 w nocy Korwin-Mikke opublikował też zaskakujący wpis dotyczący Mongolii.

twitter

"Mongolia ma 11.000 żołnierzy. Przetrwała Stalina, Putina i nie boi się Rosji. A gdyby USA i UK, by ją lepiej zabezpieczyć, przysłały jej ogromne ilości broni i wyszkoliły 50.000 żołnierzy, zwł. nacjonalistów, przypominając, że kiedyś rządzili Moskwą. Czy to byłoby zabezpieczenie?" – rozważa lider Konfederacji.

Nowa faza rosyjskiej agresji

Atakując Ukrainę, Putin wywołał konflikt, który przekształcił się w największą konfrontację zbrojną w Europie od czasu zakończenia II wojny światowej. Eksperci sądzą, że rosyjska operacja weszła już w nową fazę i wkrótce w Donbasie może dojść do bitwy pancernej, jakiej nie widziano od ponad 80 lat. Dlatego Kijów cały czas prosi Zachód o pomoc w postaci dostaw ciężkiej broni.

Trwająca od dwóch miesięcy wojna, którą Moskwa nazywa "specjalną operacją wojskową", doprowadziła do tego, że ponad 5 mln Ukraińców uciekło za granicę, z czego najwięcej (3 mln) do Polski.

Czytaj też:
Tymczasowe zawieszenie broni na terytorium Azowstalu. Rosja i Ukraina osiągnęły porozumienie
Czytaj też:
Do Moskwy przybyła delegacja Hamasu. "Zostaną przyjęci w MSZ"

Źródło: Twitter
 0
Czytaj także