Według ustaleń śledztwa, Wojciech P. miał przyjmować łapówki w zamian za pomoc w załatwianiu spraw związanych z hospitalizacją pacjentów oraz wystawianie dokumentów medycznych. Zarzuty dotyczą także poświadczania nieprawdy w dokumentach, poplecznictwa oraz nielegalnego posiadania amunicji.
Oskarżony chce dla siebie kary 1,5 roku więzienia
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o skazanie oskarżonego bez przeprowadzania rozprawy. Były poseł chce dobrowolnie poddać się karze roku i pięciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości ćwierć miliona złotych. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do sądu.
Śledztwo wykazało, że oskarżony w latach 2022-2024 miał wielokrotnie przyjmować korzyści majątkowe od pacjentów i ich rodzin. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. dokumentację medyczną, gotówkę oraz amunicję, na którą nie posiadał wymaganego zezwolenia.
Jak informuje śląska policja, aktem oskarżenia w tej sprawie prokurator objął łącznie siedem osób. Trzy z nich złożyły wnioski o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy.
Wyrzucony z PO po aferze gruntowej
Wojciech P. był w przeszłości starostą myszkowskim oraz posłem na Sejm (mandat objął po Edwardzie Maniurze, którego wybrano na burmistrza Lublińca).
W 2007 r. P. został usunięty z Platformy Obywatelskiej po ujawnieniu tzw. afery gruntowej i związanych z nią nagrań operacyjnych z udziałem byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, którą CBA zatrzymało w sprawie ustawienia przetargu na zakup działki na Helu.
W 2013 r. Sawicka oraz burmistrz Helu Mirosław Wądołowski zostali prawomocnie uniewinnieni od zarzutów korupcji przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, który uznał działania agentów CBA za nielegalne.
Czytaj też:
Nie będzie likwidacji CBA. Prezydent Nawrocki zawetował ustawę
