NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU Piosenka Wojciecha Młynarskiego, która stała się nieoficjalnym hymnem Milanówka, to piękno poezji i tęsknota za idyllicznym minionym czasem, być może lat 50. i 60., kiedy autor tu przyjeżdżał, a truskawki były nie z Maroka, nie z Andaluzji, tylko z ogrodu.
Wtedy Milanówek jeszcze trochę przypominał miejsce, którym był „przed wojną”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
