Ewentualna kontrofensywa. Gen. Samol: Ukraińcy dają sobie 2-3 miesiące

Ewentualna kontrofensywa. Gen. Samol: Ukraińcy dają sobie 2-3 miesiące

Dodano: 3
Generał Bogusław Samol
Generał Bogusław Samol Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Wojna na Ukrainie w swojej nowej fazie rozpoczęła się równo trzy miesiące temu. Jej dotychczasowy rezultat skomentował gen. Bogusław Samol.

Bieżącą sytuację na wojnie rosyjsko-ukraińskiej dyrektor Instytutu Strategii Wojskowej omawiał we wtorek na antenie Radia WNET.

Gen. Samol: Konflikt będzie się przeciągał

Podsumowując trzymiesięczne zmagania generał Samol zaznaczył, że wojska ukraińskie i silne przywództwo tego kraju pokrzyżowały początkowe plany Putina. Omawiając bieżącą sytuację, zwrócił uwagę, że obecnie Rosjanie ograniczyli swoje cele do rozszerzenia swego stanu posiadania w regionie Donbasu, czyli w obwodach ługańskim i donieckim.

– Toczą się tam ciężkie boje na poziomie taktycznym. Rosjanie chcą okrążyć zgrupowanie ukraińskie z kierunku Iziuma w kierunku Popasnej, gdzie zgrupowanie to liczy ok. 10-15 tys. żołnierzy. Sądzę, że Rosjanie nie zdołają ich pobić – ocenił wojskowy.

– Na kierunku południowym w rejonie Melitopola i Kachówki, Rosjanie przystąpili do obrony, mimo że jeszcze kilka dni temu próbowali w pełni podporządkować sobie obwód zaporoski. To im się nie udaje, w związku z czym ich ofensywa straciła tempo. (…) Zwłaszcza, że kilka dni temu prezydent Zełenski ogłosił, że Ukraina ma 700 tys. ludzi pod bronią w siłach zbrojnych. Oczywiście jest tu pytanie, jaką ilością sprzętu ciężkiego dysponują Ukraińcy – podkreślił.

Strona ukraińska zapowiedziała kontrofensywę za dwa-trzy miesiące. Jak zauważa gen. Samol, Ukraińcy planują odbić nie tylko tereny, które Rosjanie zdołali zająć po rozpoczęciu inwazji, ale również te utracone wcześniej.

– To jest okres czasu, który Ukraińcy dają sobie na odtworzenie zdolności bojowych, zbudowanie potężnych grup uderzeniowych – zaznaczył.

Wojna na Ukrainie

Wojna Rosji z Ukrainą to największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej. Doprowadził do ogromnego kryzysu migracyjnego – z Ukrainy uciekło za granicę ponad 6 mln ludzi, z czego najwięcej (3,5 mln) do Polski, a ponad 500 tys. do Węgier.

Po początkowych sukcesach armia rosyjska wytraciła impet i ofensywa zatrzymała się na wszystkich frontach. Rosjanie zrezygnowali z kampanii na froncie północnym, gdzie przez kilka tygodni zagrożony był Kijów. Zostali także odparci w rejonie Charkowa. Na południu siły rosyjskie opanowały Mariupol i Chersoń. Obecnie trwają zaciekłe walki na szerokim froncie w Donbasie – na wschodzie Ukrainy. Działaniami zbrojnymi objęte są mi.in Bachmut, Popasna, Awdijiwka, Łyman czy duże miasto Siewierodonieck.

Przypomnijmy, że atak Rosji na Ukrainę to drugi etap konfliktu, który trwa od kwietnia 2014 r. Wojnę poprzedziła rewolucja na Majdanie oraz tzw. kryzys krymski, który doprowadził do aneksji półwyspu przez Rosję. W obecności wojska przeprowadzono referendum, a następnie ogłoszono, że Krym wszedł w skład Federacji Rosyjskiej.

Czytaj też:
"Albo wygramy, albo...". Propaganda Kremla znów szokuje
Czytaj też:
Von der Leyen alarmuje: Rosja wykorzystuje to jako broń

Źródło: Radio WNET, YouTube/ DoRzeczy.pl
 3
Czytaj także