Hohlmeier: To, co zobaczyliśmy podczas wizyty w Polsce budzi obawy

Hohlmeier: To, co zobaczyliśmy podczas wizyty w Polsce budzi obawy

Dodano: 
Monika Hohlmeier, niemiecka poseł do PE
Monika Hohlmeier, niemiecka poseł do PE Źródło:Wikimedia Commons
Chcemy, aby środki UE trafiły do Polski, jednak mamy obawy – powiedziała szefowa komisji kontroli budżetowej PE, niemiecka eurodeputowana Monika Hohlmeier.

Delegacja komisji podsumowała swoją wizytę w Warszawie, której celem był wgląd w dystrybucję funduszy unijnych. Europarlament podał w komunikacie, że posłowie do PE "spotkali się z niezależnymi dziennikarzami śledczymi, prokuratorami, sędziami, prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, właścicielami firm będących częścią postepowań sądowych oraz Najwyższą Izbą Kontroli".

– Uwzględniając oferowaną przez Polaków pomoc dla uciekających przed wojną oraz konsekwencje pandemii COVID-19, chcemy, aby środki z Funduszu Odbudowy trafiły do jak największej liczby osób i organizacji w Polsce – powiedziała Hohlmeier.

– Jednak, my, posłowie do PE musimy zapewnić ochronę i sprawiedliwą dystrybucję pieniędzy unijnych podatników, a to co zobaczyliśmy podczas naszej wizyty, budzi obawy. Wydaje się, że istnieją systemowe problemy spowodowane przez rząd, które uniemożliwiają spełnienie wszystkich warunków otrzymania unijnych pieniędzy. W szczególności pojawiają się kwestie związane z stosowaniem się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – dodała.

Jak zaznaczyła eurodeputowana, posłowie dołożyli wszelkich starań, aby spojrzeć ze wszystkich stron na dystrybucję i zarządzanie funduszami unijnymi w Polsce, aby sprawdzić, czy funkcjonują mechanizmy chroniące interesy finansowe UE.

"Prosimy rząd o naprawienie szkód"

– Skupiliśmy się bieżących funduszach UE w ramach zarządzania dzielonego i stwierdziliśmy, że istnieją systemy ochrony i kontroli funduszy UE. Mimo to jednak, prosimy rząd o naprawienie szkód wyrządzonych MŚP, które padły ofiarą niewłaściwego wykorzystania funduszy przez fikcyjne spółki dużych firm – wyjaśniła europosłanka.

– W odniesieniu do środków z Funduszy Odbudowy, zostaliśmy poinformowani, że systemy zarządzania i kontroli funduszy KPO nie zostały jeszcze ustalone ani przygotowane – poinformowała.

Według Holhmeier, po rozmowach z rządem i politykami opozycji, prokuratorami, sędziami, przedstawicielami NGOs, dziennikarzami, organami płatniczymi i nadzorczymi, a także polskimi organami kontroli, europosłowie muszą teraz szczegółowo przeanalizować skargi i obawy dotyczące poszczególnych spraw.

– Pojawiają się oznaki, że dystrybucja środków publicznych, w tym unijnych, jest coraz bardziej upolityczniona, a skomplikowane kryteria otrzymywania środków unijnych utrudniają ich sprawiedliwą dystrybucję – oceniła posłanka.

– Brak niezależnego sądownictwa, i polityczna ingerencja w pracę sędziów i prokuratorów, daje nam powód do zaniepokojenia wobec narastającego, systemowego problemu z niezależną weryfikacją wydatkowania środków unijnych. Oczekujemy poszanowania trójpodziału władzy, który jest podstawowym filarem prawa europejskiego. Wzywamy również polski rząd do pilnego rozpoczęcia współpracy z Prokuraturą Europejską (EPPO), aby należycie można było ścigać oszustwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy w całej Unii Europejskiej – dodała.

"Szokujące" odkrycie europosłów w NIK

Jak zaznaczyła, "szokującym" dla europosłów odkryciem były ograniczenia nałożone na Najwyższą Izbę Kontroli. W opinii Hohlmeier, niezwykle ważne jest, aby instytucje audytowe były niezależne, chronione oraz upoważnione do przeprowadzania wszystkich audytów, które uznają za stosowne.

– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni trwająca presją polityczną na członków Izby, wstrzymaniem nominacji nowych członków i odmową dostępu do niezbędnych dokumentów. Podobne informacje dotarły do nas o braku przejrzystości wobec posłów na Sejm RP oraz prasy. Jest to niepokojące, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z wypłatą środków Funduszy Odbudowy, w którym wymagana jest większa odpowiedzialność krajowa, a Parlament Europejski i Komisja będą miały w tym przypadku mniejsze uprawienia nadzorcze i kontrolne – zauważyła eurodeputowana.

– Będziemy śledzić informacje, które uzyskaliśmy podczas naszej wizyty i uwzględnimy je w procesie udzielania absolutorium w 2023 roku, ale także przekażemy je Komisji Europejskiej, Europejskiemu Trybunałowi Obrachunkowemu, Europejskiemu Urzędowi ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF i Europejskiemu Prokuratorowi Generalnemu – zapowiedziała Holhmeier.

Czytaj też:
Delegacja europosłów przyjechała do Polski. "Argumenty nie do przyjęcia"

Źródło: PAP MediaRoom
Czytaj także