Od czwartej do siódmej
  • Joanna BojańczykAutor:Joanna Bojańczyk

Od czwartej do siódmej

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: Obraz riedellinda z Pixabay
NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU | Kiedy w latach 80. mieszkaliśmy za wielką wodą, nasi synowie, wówczas w wieku wczesnoszkolnym, dostali zaproszenie na urodziny szkolnego kolegi.

„Od czwartej do siódmej” – stało na zaproszeniu. Co za brak taktu – pomyślałam wtedy – wyznaczyć komuś godzinę końca imprezy. Znajoma Amerykanka zdziwiła się na moje zdziwienie. – To ułatwia sprawę – powiedziała, wszyscy wiedzą, kiedy odebrać dzieci.

Rzeczywiście. I przypomniałam sobie dziecięce imprezy w Polsce w tamtych czasach, kiedy niektórzy rodzice, zadowoleni, że udało im się dziecko komuś upchnąć,

Cały felieton dostępny jest w 30/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także