Dyktat korporacji. Winnicki: To wizja orwellowskiego totalizmu w XXI wieku

Dyktat korporacji. Winnicki: To wizja orwellowskiego totalizmu w XXI wieku

Dodano: 2
Poseł Konfederacji, prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki
Poseł Konfederacji, prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Poseł Robert Winnicki skomentował zamach na córkę Aleksandra Dugina oraz usunięcie kanału wRealu24 przez YouTube.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął w niedzielę oficjalne śledztwo w sprawie śmierci Darii Dugin, córki Aleksandra Dugina, jednego z czołowych rosyjskich geopolityków. Agencja TASS oraz Ria Novosti podają, że według ustaleń służb, za zamachem stały ukraińskie służby, a bezpośrednim sprawcą ataku była obywatelka Ukrainy Natalia Wowk. Kobieta miała wraz z córką uciec do Estonii.

Władze Ukrainy oficjalnie oznajmiły, że nie mają nic wspólnego z zabójstwem córki Dugina. Analitycy mówią o kilku możliwych źródłach, zaznaczając, że sprawa jest niejasna.

Dugin prawdopodobnie był celem

Poseł Konfederacji zaznaczył w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk na antenie Radia WNET, że polemizowałby z twierdzeniami jakoby Dugin był „głównym ideologiem Kremla”, co nie zmienia faktu, że jego euroazjatyckie idee miały znaczący wpływ na kształtowanie myśli rosyjskiej elity politycznej. Zwrócił też uwagę, że prawdopodobnie celem zamachu był właśnie Dugin.

Winnicki ocenił, że istnieją trzy możliwe wyjaśnienia zamachu. Jeden to sprawstwo ukraińskich służb bądź organizacji sympatyzujących z Ukrainą, drugi to aranżacja przez Kreml pretekstu, żeby eskalować wojnę na Ukrainie. W takim przypadku za zamachem mogło stać FSB. Trzecia interpretacja to porachunki w ramach rosyjskiego systemu władzy.

Cenzura wRealu24 na YouTube

Poseł Winnicki został także zapytany usunięcie kanału należącego do telewizji wRealu24.tv przez YouTube. To już kolejna próba ocenzurowania działań serwisu. Wiosną br. Prawdopodobnie decyzją Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zablokowane zostały strony internetowe wRealu24.pl oraz wRealu24.tv. Także Konfederacja jest nieustannym celem blokady mediów, zarówno dużej części portali i stacji tradycyjnych, jak i niektórych serwisów społecznościowych.

Winnicki mówił w tym kontekście o sprawie sądowej jaką Konfederacja wytoczyła Facebookowi. Przypomniał, że sąd wydał zarządzenie, że do czasu rozstrzygnięcia właściwego procesu Facebook ma zakaz ograniczania wyświetleń Konfederacji na portalu.

Winnicki: Wizja totalizmu

– Obawiam się, że droga sądowa będzie długa. My przygotowaliśmy się bardzo poważnie do tej batalii. Jest to bardzo ważna rzecz w kontekście wolności słowa w XXI wieku. Główna część debaty przenosi się do internetu. To już nie tylko ludzie młodzi, ale także starsi i w średnim wieku korzysta z internetu, szukając informacji. Większość ludzi szuka informacji za pośrednictwem mediów społecznościowych takich jak Facebook, YouTube, Twitter, Instagram, Tik Tok itd. – mówił parlamentarzysta.

– Pozwolenie na to, żeby wbrew prawu krajowemu globalne koncerny dyktowały, co mamy prawo oglądać, słuchać, a czego nie, to wizja orwellowskiego totalizmu w XXI wieku. Widzieliśmy to już ponad półtora roku temu, kiedy urzędujący prezydenta USA został ocenzurowany przez największe portale społecznościowe. I widzimy to teraz. Ja mówię o tym wprost: walka o wolność ludzi i narodów w XXI wieku to walka z Big Tech i w innym obszarze z Big Pharmą, czyli z globalnymi koncernami, które próbują zakneblować wszystkich tych, którzy głoszą tezy niepopularne. To nie tylko odejście od zasad wolności słowa, ale także od zasad wolnego rynku – powiedział Robert Winnicki.

Facebook usunął konto Konfederacji

Przypomnijmy, że mający ponad 670 tysięcy obserwujących profil Konfederacji został 5 stycznia usunięty z Facebooka. Od dłuższego czasu konto Konfederacji miało ograniczanie zasięgi. Konfederacja założyła nowy profil, który tym razem odnosił się konfederackiego koła poselskiego. Konto zostało jednak usunięte. Kolejne konto zostało wobec tego nazwane „Partia, której nazwy nie wolno wymawiać”. Profil bardzo szybko odzyskiwał obserwujących, jednak po trzech dniach również został usunięty.

Politycy ugrupowania opublikowali oświadczenie, w którym wskazali, że w trakcie prowadzenia profilu administracja portalu nigdy nie nawiązywała z Konfederacją kontaktu ws. zastrzeżeń co do publikowanych materiałów i sposobu prowadzenia profilu. Zapowiedzieli też pozew wobec Facebooka i przedstawili projekt ustawy o ochronie demokratycznej debaty publicznej w internecie, którego istotą jest powstrzymanie cenzury w sieci.

Czytaj też:
Cenzura prewencyjna wobec wRealu24. Wilk: YouTube łamie polską konstytucję

Źródło: Radio WNET/ DoRzeczy.pl
 2
Czytaj także