NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU | Oglądanie cudzych mieszkań i domów ma coś z voyeuryzmu, jednak podejrzewam, że w swojej ciekawości nie jestem odosobniona.
Oczywiście najciekawiej jest zaglądać w okna na ulicy, ale teraz mało kto udostępnia przechodniom widok własnego życia, w dodatku oświetlony. To nie Holandia, gdzie, jak wiadomo, żyje się na widoku. Podobno dlatego, żeby żony marynarzy, a Holandia to przecież potęga morska, były wciąż na oku sąsiadów i przechodniów, jednym słowem, żeby dobrze się prowadziły.
Dla tych, którzy chcą więcej, jest Internet. A razem z nim wypasione rezydencje gwiazd. Na sprzedaż, do wynajęcia, w reklamie.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.