Biejat nie głosowała na Komorowskiego. Wielowieyska: Jest współodpowiedzialna

Biejat nie głosowała na Komorowskiego. Wielowieyska: Jest współodpowiedzialna

Dodano: 9
Magdalena Biejat, Lewica
Magdalena Biejat, Lewica Źródło: PAP / Albert Zawada
Niespodziewanie powrócił temat wyborów prezydenckich z 2015 r. Wszystko za sprawą wypowiedzi współprzewodniczącej Razem Magdaleny Biejat.
Polityk Lewicy była gościem Dominiki Wielowieyskiej w Radiu TOK FM, gdzie poruszono kwestię odwołania dyrektor warszawskiego Teatru Dramatycznego Moniki Strzępki. Prowadząca zwróciła uwagę, że Monika Strzępka w 2010 r. głosowała na Jarosława Kaczyńskiego, bo uważała, że Platforma Obywatelska wprowadzi w życie "rozwiązania brutalne i nieodwracalne". – To paradoks, że stanowisko zawdzięcza samorządowi, gdzie rządzi PO, a odwołuje ją Kaczyński, na którego głosowała – zauważyła dziennikarka. – A pani jak głosowała w 2010 roku? Na Komorowskiego czy Kaczyńskiego? – zapytała Magdalenę Biejat.

Biejat mówi, jak głosowała

– Oddałam głos nieważny – odpowiedziała polityk. – A jak był wybór między Andrzejem Dudą a Bronisławem Komorowskim w 2015 roku? – dopytywała Wielowieyska. – Też oddałam głos nieważny – poinformowała poseł Lewicy. Podkreśliła, że Bronisław Komorowski to ekstremalnie konserwatywny polityk. Jej zdaniem były prezydent sam był winny przegranej, bo "jego kampania była dramatyczna".

To oburzyło dziennikarkę. Wielowieyska stwierdziła, że w związku z tym, że siedem lat temu przegrał Komorowski, mamy teraz "opresyjne i barbarzyńskie prawo aborcyjne wobec kobiet". – Może czasami wybrać mniejsze zło, żeby ustrzec kobiety przed tym, co dziś mają. Po części jest pani współodpowiedzialna – mówiła dziennikarka.

– Nie zanoszę tego, że jesteśmy zmuszani do wybierania mniejszego zła. Polityka powinna być o tym, by wybierać kogoś, kto jest dla nas lepszy – stwierdziła w odpowiedzi Magdalena Biejat.

Lewicowa poseł w ogniu krytyki

Dyskusja nt. wypowiedzi współprzewodniczącej partii Razem przeniosła się na Twittera.

"Pani Biejat w wyborach prezydenckich w 2015 oddała głos nieważny, bo nie godzi się na zmuszanie do głosowania na mniejsze zło. No to dostała większe zło - Trybunał Konstytucyjny, który zgotował piekło kobiet. Wszyscy dostaliśmy, Dziękujemy Pani poseł" – napisał Krzysztof Luft, były członek KRRiT z rekomendacji Komorowskiego.

Postawę poseł Lewicy krytykuje też Waldemar Kuczyński. "To, że pani poseł Biejat oddała nieważny głos w wyborach Duda - Komorowski to rozumiem, ale że nie ma w niej refleksji, że mogła przyłożyć rękę do śmierci kobiet, ofiar zaostrzenia prawa aborcyjnego, które nie weszłoby w życie przy prezydenturze Komorowskiego?" – pyta retorycznie.

Czytaj też:
Biejat i Zandberg na czele partii Razem

Źródło: Tok FM / Twitter
 9
Czytaj także