Trzaskowski: Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie skandaliczną

Trzaskowski: Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie skandaliczną

Dodano: 37
Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski
Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent Warszawy domaga się wyjaśnień w związku ze sprawą prokurator Ewy W. oraz Małgorzaty M. Trzaskowski uważa również, że mógłby być nielegalnie podsłuchiwany w trakcie kampanii prezydenckiej w 2020 roku.

W czwartek media podały, że Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorom. Wnioski dotyczą Ewy W.- prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów i Małgorzaty M. - prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz w Warszawie.

Trzaskowski: Poważna sytuacja

Do całej sytuacji odnieśli się w piątek politycy Platformy Obywatelskiej. Rafał Trzaskowski stwierdził, że "sytuacja jest bardzo poważna", a nawet "skandaliczna". Polityk zarzucił służbom podległym rządowi nielegalną inwigilację.

– Prokuratura dzieli się z opinią publiczną wiadomościami z korespondencji pomiędzy mną a szefem biura bezpieczeństwa miasta stołecznego Warszawy, która jak rozumiem, pochodzi z jakiejś inwigilacji. Jest to do tego korespondencja, która pochodzi z czasów kampanii wyborczej 2020 roku – powiedział Trzaskowski.

– Są pytania, czy moi ludzie, czy ja byliśmy podsłuchiwani w trakcie kampanii wyborczej 2020 roku. Do tego formułuje się jakieś nieprawdopodobne wręcz zarzuty dotyczące pracy szefa biura bezpieczeństwa – dodał polityk PO.

Oceniając wniosek o uchylenie immunitetu Ewie W., Trzaskowski powiedział, że jest to działanie polityczne, a odpowiada za nie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który "chwyta się brzytwy jak tonący dlatego, że widzi, że próba zniszczenia polskiego wymiaru sprawiedliwości się nie powiodła". Według prezydenta stolicy, Ziobro ma być również zawiedzony tym, że "dla prezesa Kaczyńskiego ważniejsze są dzisiaj pieniądze z Unii Europejskiej niż relacje z ministrem Ziobro".

– Ja akurat się z tego cieszę, że prezes Kaczyński poszedł po rozum do głowy – powiedział.

Służby użyły Pegasusa?

Trzaskowski uważa, że w całej tej sytuacji należy zadać pytanie, czy służby ponownie użyły systemu Pegasus. Przypomnijmy, że część opozycji twierdzi, że system ten został bezprawnie użyty przeciwko m.in. mecenasowi Romanowi Giertychowi oraz właśnie prokurator Ewie W.

– Na ile Pegasus jest używany przez służby, w jakim celu, czy w celach politycznych, czy nie i na ile jest wiarygodny? – pytał Trzaskowski podczas konferencji.

– Przypominam inwigilację senatora Brejzy i oczywiście manipulowanie słowami, faktami w związku z czym w mojej ocenie w ten sposób pozyskiwane informacje są bardzo mało wiarygodne, ale oczywiście to jest do wyjaśnienia – dodał polityk PO.

Czytaj też:
"To jest skandal". Mocne słowa Trzaskowskiego
Czytaj też:
Prezydent Warszawy odniósł się do głośnych wypowiedzi prezesa PiS

Źródło: 300polityka.pl
 37
Czytaj także