Dane pokazują, że skala odmów jest znacząca, a część seniorów decyduje się na walkę o świadczenie w sądzie. Z informacji przekazywanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynika, że przy ponad 1,156 mln złożonych w 2025 r. wniosków, wydano około 130 tys. decyzji odmownych. Oznacza to, że mniej więcej co dziesiąta osoba ubiegająca się o możliwość łączenia świadczeń otrzymała negatywną odpowiedź.
Brak prawa do świadczenia – najczęstsza przyczyna odmowy
Najczęstszą przyczyną odmowy jest brak prawa do drugiego świadczenia. Renta wdowia nie jest bowiem odrębną formą wsparcia, lecz mechanizmem pozwalającym połączyć dwa istniejące świadczenia – najczęściej własną emeryturę oraz rentę rodzinną po zmarłym małżonku. Jeśli jedno z tych praw nie przysługuje, nie ma podstaw do przyznania wypłaty w świadczenia.
W dziesiątkach tysięcy przypadków powodem odmowy była także zbyt wysoka kwota już pobieranego świadczenia. Obowiązuje bowiem limit – suma świadczeń wypłacanych łącznie nie może przekraczać trzykrotności najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji 2026 r., gdy najniższa emerytura wynosi 1 978,49 zł brutto, próg ten sięga około 5 935,47 zł brutto. Osoby, których świadczenia przekraczają tę kwotę, nie mogą skorzystać z dodatkowej wypłaty w ramach renty wdowiej.
Problemy pojawiają się również przy spełnianiu warunków ustawowych dotyczących wieku i momentu nabycia prawa do renty rodzinnej. Część wniosków została odrzucona z powodu uzyskania prawa do renty rodzinnej wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. W innych przypadkach przyczyną był brak osiągnięcia wymaganego wieku emerytalnego, niepozostawanie we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci małżonka albo zawarcie nowego związku małżeńskiego.
Ponad milion osób pobiera rentę wdowią
ZUS informuje, że świadczenie pobiera już ponad milion osób, a przeciętna kwota wynosi około 350 zł miesięcznie. Zasady są obecnie takie, że uprawniony może otrzymywać 100 proc. swojego świadczenia i 15 proc. drugiego albo odwrotnie – 100 proc. renty rodzinnej i 15 proc. własnej emerytury. Od 1 stycznia 2027 r. wysokość drugiego świadczenia ma wzrosnąć do 25 proc., a zmiana zostanie wprowadzona automatycznie, bez konieczności składania nowych wniosków.
Jednak nawet planowane podwyższenie wskaźnika nie oznacza, że wszyscy seniorzy będą mogli skorzystać z tego rozwiązania. Podstawowe warunki – w tym kryteria wieku, limit kwotowy oraz wymogi dotyczące prawa do renty rodzinnej – pozostaną w mocy.
Czytaj też:
Praca na emeryturze? Tyle możesz stracić, jeśli przekroczysz prógCzytaj też:
Nawet 700 zł więcej dla emerytów. Przeliczą świadczenia, ale nie wszyscy skorzystają
