Monika Olejnik zamieścił w sieci wpis, w którym ostrzegła swoich fanów, że ktoś podszywa się pod jej osobę. Zaapelowała, aby osoby śledzące jej profil nie dały się oszukać.
"Niestety jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat! W mediach społecznościowych po raz kolejny ukazują się nieuczciwe reklamy, wykorzystujące BEZPRAWNIE moje imię i nazwisko, mój głos, wizerunek oraz zawierające fałszywe wywiady, których nigdy nie udzieliłam! Jest to OSZUSTWO, dlatego proszę NIE DAJCIE SIĘ WYKORZYSTYWAĆ NIEUCZCIWYM LUDZIOM" – napisała.
Olejnik: Kto za tym stoi?
Olejnik podkreśliła, że nie reklamuje żadnych "produktów finansowych, medycznych i innych". W związku z działalnością oszustów, dziennikarka zawiadomiła prokuraturę.
"Niestety jak grzyby po deszczu rosną fałszywe konta internetowe wykorzystujące bezprawnie mój wizerunek z użyciem technologii sztucznej inteligencji. Coraz częściej zadaję sobie pytanie kto stoi za zorganizowanym hejtem, fałszywymi reklamami i próbą zastraszania mnie? Czy to przypadek, że ktoś kradnie mój wizerunek do reklamy? Czy to przypadek, że pseudo dziennikarz dostaje zlecenie i przeszukuje cmentarze w poszukiwaniu grobu mojego byłego męża przemocowca? Czy to przypadek, że po każdej nagrodzie lub przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi jestem celem zorganizowanego ataku trolli? Czy to wszystko przypadek? Dlatego pytam: «Kto za tym stoi?»" – pyta w swoim wpisie.
Dziennikarka wyraziła nadzieję, że śledczy pomogą jej odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Olejnik ponownie zaapelowała do fanów, aby byli czujni i nie pozwolili "zarabiać nieuczciwym ludziom, którzy bezprawnie kradną mój wizerunek".
"Dziękuję za troskę i życzliwość wszystkich, którzy odpowiedzialnie poinformowali mnie o oszustwie! Dezinformacja to świadome rozpowszechnianie fałszywych informacji, to poważny problem! Szukajcie sprawdzonych informacji!" – zakończyła.
Czytaj też:
"Podobno się bał". Olejnik ujawnia, który prezydent nie udzielił jej wywiaduCzytaj też:
"Wszyscy się z was śmieją". Awantura w studiu Olejnik
