Gmyz: W PiS narasta przekonanie, że pieniędzy z KPO nie będzie
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Gmyz: W PiS narasta przekonanie, że pieniędzy z KPO nie będzie

Dodano: 7
Premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef MON Mariusz Błaszczak w Sejmie
Premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef MON Mariusz Błaszczak w Sejmie Źródło: PAP / Rafał Guz
DWAJ PANOWIE G. | Skoro wszyscy o forsie, to my też trochę.

Otóż w szeregach PiS – nie tych szeregowych szeregach, lecz dużo wyżej – narasta przekonanie, że „piniędzy nie ma i nie będzie”. Po co zatem cyrk w Sejmie? No bo trzeba pokazać, że to nie z naszej winy. W sensie, nie że naszej rubryki, tylko koalicji rządzącej.

Manewry wokół nowelizacji ustawy o SN (która ma dać pieniądze z KPO) obfitują w wiele interesujących wydarzeń. Jak wiecie, cała tzw. konstruktywna opozycja ustaliła, że wstrzyma się od głosu i pozwoli PiS wypełnić kamienie młyńskie…, tfu, milowe. A Hołownia i jego banda zachowali się niekonstruktywnie i zagłosowali jak totalni. Ku zaskoczeniu wszystkich? Nasze wiewiórki twierdzą, że Hołownię o takie głosowanie poprosił sam Zły Donald z Sopotu, znany jako Tusk.

Żeby było jasne, Zły Donald z Sopotu nie zniża się do takich przyziemnych rzeczy jak rozmowa osobista z jakimś tam Hołownią. A o osobistym proszeniu to już w ogóle nie ma mowy. Jak opowiadają wiewiórki, emisariuszem byłego króla Europy był nieco już zapomniany Misio Kamiński, obecnie Peezel.

Całość dostępna jest w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 7
Czytaj także