Jakubiak: Tusk groził Wielkiej Brytanii, a Sikorski Ukrainie. Wszystko ma wspólny mianownik

Jakubiak: Tusk groził Wielkiej Brytanii, a Sikorski Ukrainie. Wszystko ma wspólny mianownik

Dodano: 
Marek Jakubiak
Marek Jakubiak Źródło:PAP / Tomasz Gzell
Ukraińcy wskazują według sondaży na 90 proc. sympatii wobec Polaków. Komu zależy na tym, żeby to wszystko zniszczyć? Wyłącznie Sowietom – mówi były poseł i kandydat na prezydenta RP Marek Jakubiak w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Czy na początku wojny na Ukrainie pomyślał pan choćby przez chwilę, żeby polski rząd mógłby dokonać rozbioru tego państwa?

Marek Jakubiak: Nie.

Europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski powiedział na antenie Radia Zet, że PiS mogło brać taki scenariusz pod uwagę.

Ciężko to nawet komentować. To prorosyjska wypowiedź, która ma na celu skłócenie nas z Ukrainą. Dla mnie jest to jasne i klarowne i nawet dziecko w podstawówce wie, że wystarczy pomiędzy przyjaciół wsadzić kij, a pojawi się problem. Polsko-ukraińskie relacje z racji historii nie są usłane różami. Wiemy, ile spłynęło krwi, a Polacy mają sporo żalu do Ukraińców za Wołyń, zaś oni mają choćby za kolonializm, a jednak nasze społeczeństwo potrafiło się zebrać i ruszyć z pomocą wobec potrzebującego narodu. Problem w tym, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zacznie jątrzyć. Komu jest za dobrze? Ukraińcy dzisiaj wskazują według sondaży na 90 proc. sympatii wobec Polaków. Komu zależy na tym, żeby to wszystko zniszczyć? Wyłącznie Sowietom i ludziom, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, co robią.

Donald Tusk milczy po tej wypowiedzi.

To oznacza, że on ma identyczne zdanie w tej sprawie. Dlatego nie gani Sikorskiego, bo Sikorski mówi językiem Tuska. Powtórzę: to zwykłe jątrzenie między dwoma narodami na korzyść Rosjan.

Czyli w pana ocenie słowa Sikorskiego to nie przypadek?

Tusk groził Wielkiej Brytanii, a Sikorski Ukrainie. Wszystko ma wspólny mianownik, a jest nim lobby niemiecko-rosyjskie.

W przypadku Radosława Sikorskiego mamy jeszcze kwestię 800 tys. euro, która wpisał do oświadczenia majątkowego. Czy powinien wyjaśnić źródło pochodzenia pieniędzy?

Skoro nie chce się z tego wytłumaczyć, to można zakładać, że te pieniądze są tak śmierdzące, że nie chce o nich mówić.

Czytaj też:
Gen. Skrzypczak: Ukraina nie pokona Rosji
Czytaj też:
Niemiecka prasa o wyborach w Czechach: Lekcja dla całej Europy Środkowej

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także