– Uważam, że trzeba dzisiaj bardzo dużej skuteczności, można się uśmiechać i sobie wypominać bardzo różne rzeczy – stwierdził w Polsat News lider AgroUnii Michał Kołodziejczak, który do Sejmu dostał się z list KO. Prowadząca rozmowę dziennikarka zapytała, czy w nowym rządzie przyjąłby posadę ministra rolnictwa.
– Dzisiaj mogę tylko powiedzieć, że jeżeli byłaby taka opcja, to byłby to najbardziej sprofesjonalizowany resort z najlepszymi fachowcami w kraju – odpowiedział.
– Chętnie przyjdę do pana Kołodziejczaka z projektami ustaw, bo mam projekty ustaw, których nie zdążyłem z PiS-em zrobić – wskazał obecny w studiu Jarosław Sachajko (Kukiz'15). Poseł KO odpowiedział mu: – Jeżeli będę miał taką opcję, to zrobimy tak, że pan dostanie trochę czasu na realizację tych postulatów, z którymi pan przychodzi. Pan pokaże, jaki pan jest profesjonalista. Nie wystarczy, że pan z teczką chodzi, tu trzeba zacząć robić.
Sachajko stwierdził, że jeśli Kołodziejczak zostanie ministrem, będzie chciał przekazać mu całą swoją wiedzę. – Rolnicy nie mają czasu i nie mogą dalej czekać, żeby pan dalej szukał ekspertów, bo takich ekspertów to już pan powinien mieć – dodał.
Wybory parlamentarne 2023
We wtorek PKW podała wyniki wyborów do Sejmu po przeliczeniu 100 proc. głosów. Po przeliczeniu tych wyników na mandaty, PiS będzie miało w Sejmie 194 miejsca, Koalicja Obywatelska obejmie 157 mandatów, Trzecia Droga, która zadebiutuje w parlamencie, wprowadzi do Sejmu 65 posłów, Nowa Lewica – 26, a Konfederacja – 18.
PiS nie będzie zatem dysponował większością 231 mandatów. Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica będą miały natomiast 248 reprezentantów w Sejmie, co oznacza, że najprawdopodobniej uformują nowy rząd. Wszystkie trzy formacje deklarują chęć wstąpienia do takiej koalicji. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie rezygnuje jednak z próby utworzenia gabinetu i chce negocjować z PSL-em.
Czytaj też:
Ciekawe informacje ws. ważnej posady dla KaczyńskiegoCzytaj też:
"Bajeczna oferta PiS dla PSL". W tle prezydentura Kosiniaka-Kamysza