Fakty i trauma

Dodano: 
Teatr. Zdjęcie ilustracyjne
Teatr. Zdjęcie ilustracyjne Źródło:Pixabay
„Jak nie zabiłem…” to znakomita teatralna robota na wszystkich polach, jednak jest emanacją czegoś więcej niż samego talentu twórców.

Spektakl „Jak nie zabiłem własnego ojca i jak bardzo tego żałuję”, wyreżyserowany przez Mateusza Pakułę na podstawie jego autobiograficznej książki, to – jak możemy przeczytać w „Rzeczpospolitej” – „teatralny spektakl roku”. „Można się uzależnić od katharsis widowni” – rzecze sam twórca w wywiadzie. Bilety są wyprzedane, dzieło rusza w Polskę zdobywać kolejne nagrody. Rozpędza się maszynka medialna i festiwalowa: w marcu pokazy na warszawskich Nowych Epifaniach i łódzkim Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Będą, niech zgadnę, kolejne bombastyczne zapowiedzi medialne i pospektaklowe rozmowy z twórcami, na których krytycy moderatorzy z przejętymi minami postawią kolejne, unikające krytycznego wysiłku, naiwne pytania.

Recenzja została opublikowana w 9/2024 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Grzegorz Kondrasiuk
Czytaj także