W czwartek strona polska podpisała pierwsze umowy finansowane z programu SAFE. Jak przekazał premier Donald Tusk: "Do soboty będzie to 40 kontraktów na kwotę 100 mld złotych. Bronimy, nie gadamy".
Sasin: Umowy to tak naprawdę aneksy zawierane "na łeb, na szyję"
Rada Ministrów przedstawia podpisanie umów jako swój ogromny sukces. Zupełnie inne stanowisko prezentuje natomiast poseł PiS Jacek Sasin. – To nie jest sukces, tylko wielka ściema, wielki humbuk – powiedział były minister aktywów państwowych na antenie Polsat News.
Jak stwierdził Sasin, większość z umów stanowią aneksy zawierane "na łeb, na szyję". Polityk wskazał, że hełmy i kamizelki kuloodporne, które przewidują podpisane w czwartek umowy, nie wzmocnią znacząco potencjału obronnego Polski. Były wicepremier określił SAFE jako program stworzony w ten sposób, by "tych pieniędzy nie dało się wydać w żaden sposób celowy".
– Oni podpisali to niezależnie od jakiejkolwiek zgody czy ustawy. To, że była procedowana ustawa w Sejmie albo, że prezydent tę ustawę zawetował, nie miało żadnego wpływu na to, że oni podpisali umowę. Niech oni sobie nie szukają teraz żadnych wytrychów. Po prostu przyjęli program, który w swojej całej konstrukcji był programem do niczego – powiedział Jacek Sasin.
Poseł PiS: Oni odbierają nam suwerenność
Parlamentarzysta stwierdził, że politycy koalicji Donalda Tuska "wiążą Polskę, po prostu odbierają nam suwerenność, a nam się suwerenności nie odbierze".
– Umowa o pożyczkę SAFE została zawarta z rażącym naruszeniem polskiego prawa i konstytucji. Ona nie wiąże polskiego państwa – powiedział Sasin.
Poseł PiS podkreślał, że zamiast na wzmocnienie polskiego przemysłu zbrojeniowego, środki pochodzące z unijnego programu będą przeznaczone na zmniejszenie deficytu w budżecie.
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz: Startuje wielka trasa SAFE – Polski bezpiecznej, przygotowanej i silnejCzytaj też:
Chaos wokół umów w ramach SAFE. "Jeden gigantyczny bałagan"
