W piątek w Sejmie były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło ewentualnego siłowego doprowadzenia polityka przed komisję śledczą ds. Pegasusa. – Dlaczego, jeśli bandyta chce mnie do czegoś zmusić, ja mam ulec bandycie? – pytał retorycznie Ziobro. Następnie zaczął mówić o prawie do obrony koniecznej. – Wiecie, że byłem zwolennikiem szerokiego prawa do obrony koniecznej, sam rozszerzyłem prawo do ochrony koniecznej – zaznaczył.
– Przed bandytami można się bronić, a jeżeli nie czynić tego w sposób aktywny i fizyczny — bo ja przecież szanuję policjantów i oni są zmuszani do pewnych czynności i nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby krzywdę im zrobić jakąś. Choć muszę powiedzieć, że dysponuję arsenałem rozmaitych jednostek broni, więc pewnie dałbym radę – kontynuował były szef resortu sprawiedliwości.
Polityk zapewnił, że nie będzie się szarpał z policją, ale uda się z funkcjonariuszami do wskazanego miejsca. – Poczęstuję ich herbatą albo kawą, jeśli będą sobie życzyli, a potem pojadę z nimi w takie miejsce, które będzie przeznaczone, jeśli taka decyzja sądu zapadnie – zapowiedział Ziobro.
"To jest komedia"
Szymon Hołownia skomentował wypowiedź Zbigniewa Ziobry. – Ale mówił coś szczegółowo? Czy krótkiej, czy długiej czy przeciwpancernej? Na jakim jesteśmy etapie tego szaleństwa? – pytał dziennikarzy marszałek Sejmu.
– Jest to próba sprowadzenia bardzo poważnej sprawy do logiki przepychanki na podwórku. Jakby pan Ziobro z takimi tekstami wyjechał na podwórku, to by usłyszał: nie strasz, nie strasz, bo... wiadomo. Kuriozalna wypowiedź – ocenił Hołownia, cytowany przez TVN24.
– Nie chce mi się wierzyć, że ktoś, kto był w Polsce ministrem sprawiedliwości może opowiadać takie banialuki i w ten sposób trywializować problem, który jest bardzo prosty. Oni się po prostu boją. Są zwykłymi tchórzami, którzy boją się wziąć odpowiedzialność za to, co zrobili. Jeżeli są dumni z tego, co zrobili, to powinni tego bronić z otwartą przyłbicą, z otwartą twarzą przed każdym prokuratorem i przed każdym sądem – stwierdził. – To jest komedia – dodał.
Czytaj też:
Siemoniak reaguje na słowa Ziobry. Pisze o "zastraszaniu"Czytaj też:
"Cyniczny manipulant, nienawistny aktywista LGBT". Ziobro o dziennikarzu