Komisja ds. rozliczeń PiS. Sachajko: Ci ludzie wstydu nie mają

Komisja ds. rozliczeń PiS. Sachajko: Ci ludzie wstydu nie mają

Dodano: 
Poseł Jarosław Sachajko (koło Kukiz'15 Demokracja Bezpośrednia)
Poseł Jarosław Sachajko (koło Kukiz'15 Demokracja Bezpośrednia) Źródło: PAP / Andrzej Lange
Może pan minister Bodnar powinien zacząć przesłuchania od pana Kosiniaka-Kamysza? To on wzywał te organizacje, żeby przestały protestować, bo – jak sam mówił – działały wbrew interesowi Polski - mówi poseł koła Wolni Republikanie Jarosław Sachajko w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Jak pan ocenia powołaną przez ministrów Bodnara i Siemoniaka komisję do spraw rozliczenia rzekomych represji stosowanych za czasów rządów PiS wobec działaczy społecznych?

Jarosław Sachajko: Mam nadzieję, że 90 proc. Polaków oceni tę komisję jako kolejną próbę dzielenia społeczeństwa i zastraszenia ludzi – tak, żeby w przyszłości nie angażowali się społecznie w żaden sposób. Przecież później mogą być wzywani do prokuratury i zmuszani do tłumaczenia się z własnej działalności obywatelskiej. Jest jeszcze coś – to wszystko służy odwróceniu uwagi od dwóch bardzo poważnych spraw. Po pierwsze: od realnej groźby wysłania polskiego wojska na Ukrainę, jeżeli – nie daj Boże – wybory wygra Rafał Trzaskowski. Wystarczy posłuchać, jakimi ogólnikami posługują się dziś rządzący. Mówią, że "nie wyślą", ale unikają jednoznacznych deklaracji. Wysłałem w tej sprawie interpelację z postulatem przeprowadzenia referendum. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. Po drugie: chodzi o tragiczny stan finansów publicznych. Jeśli spojrzymy na liczby, deficyty są po prostu kosmiczne. Już teraz płacimy prawie 100 miliardów złotych rocznie tylko na obsługę odsetek od długu. Dla porównania: w ostatnim roku rządów Platformy było to około 31 miliardów, czyli jakieś 1,7% PKB. Za czasów PiS-u spadło to do 1,1% PKB. A teraz? Dwa ostatnie lata to wystrzał w górę. Dziś to już 2,5% PKB. To są gigantyczne pieniądze. I jeśli nic się nie zmieni, to przyszłe rządy przez wiele lat nie będą miały żadnego manewru – bo sama obsługa długu zagranicznego będzie kosztować tak dużo, że zablokuje jakiekolwiek realne działania.

W pana ocenie ta komisja to po prostu przykrywka, maskowanie innych działań, z którymi rząd sobie nie radzi?

To po pierwsze zastraszenie ludzi, żeby nie angażowali się w życie publiczne. Po drugie – odwracanie uwagi od realnych problemów, jak choćby fatalny stan budżetu czy sprawa udziału Polski w wojnie. Po trzecie – klasyczne dzielenie społeczeństwa i próba dorobienia Prawu i Sprawiedliwości gęby, że to byli "źli ludzie".

A co pan sądzi o składzie tej komisji? Mają w niej zasiadać działacze społeczni, liderka Strajku Kobiet, przedstawicielka stowarzyszenia Wolne Sądy mec. Sylwia Gregorczyk-Abram.

To po prostu wstyd. Może pan minister Bodnar powinien zacząć przesłuchania od pana Kosiniaka-Kamysza? To on wzywał te organizacje, żeby przestały protestować, bo – jak sam mówił – działały wbrew interesowi Polski. Niech zacznie od swojego środowiska. Ci sami ludzie, którzy dziś oskarżają innych, sami robili głupoty, kiedy byli w opozycji. A teraz, gdy odpowiadają za bezpieczeństwo kraju, nagle zrozumieli, że takie działania są niebezpieczne i szkodliwe. Mimo to nadal próbują ścigać tych, którzy postępowali dokładnie tak samo, jak oni wtedy. Przecież to czysta hipokryzja, a momentami wręcz schizofrenia. To wszystko wygląda jak jakiś polityczny obłęd. Należy również zauważyć, że panwie ministrowie Siemoniak i Bodnar tak skonstruował skład „niezależnej i obiektywnej” komisji, jak pod ich rządami układają prokuraturę i sądownictwo, czyli skrajnie upolitycznione, osoby zasiadające w komisji będą orzekały we własnej sprawie – ci ludzie wstydu nie mają!

Czytaj też:
Belka o kluczowej obietnicy Tuska: To jest katastrofa
Czytaj też:
Polacy mają mniej pieniędzy? Znaczna część narzeka na sytuację


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także