Powodem spięcia między politykiem a dziennikarką był niedawny program Polsat News poświęcony Marszowi Niepodległości, który we wtorek przeszedł ulicami Warszawy.
Gozdyra na wizji stwierdziła, że Tommy Robinson – którego przedstawiła jako "skrajnie prawicowego aktywistę, karanego za rasistowskie przedsięwzięcia przeróżne" – został zaproszony na Marsz Niepodległości przez Krzysztofa Bosaka. Jak podkreśliła, "to jest fakt dość znany".
Gdy obecny w studiu Marcin Możdżonek stwierdził, że nie kojarzy Robinsona, gdyż nie zna się na brytyjskiej scenie politycznej, Gozdyra zaczęła podnosić głos na gości programu. – Przepraszam, ale chyba za daleko pani poszła – stwierdził.
Następnie Gozdyra dodała, że powołuje się na słowa korespondenta Jakuba Krupy, który stwierdził, że Robinson został zaproszony przez Bosaka, ale portal Oko.Press twierdzi, że zaproszenie wystosował Dominik Tarczyński.
Bosak odpowiada: Proszę sprostować nieprawdę
Do jej słów odniósł się Krzysztof Bosak w obszernym wpisie na portalu X. "Pani Redaktor, proszę sprostować nieprawdę którą wielokrotnie powtórzyła Pani w tym materiale. Nie jest prawdą to co Pani twierdziła, że zapraszałem Robinsona na Marsz" – podkreśla.
Jak podkreśla, przyjął Brytyjczyka w Sejmie i udzielił mu wywiadu. "Od 16 lat, kiedy organizujemy Marsz Niepodległości, odbyłem setki takich spotkań. To nasza praca — przedstawiać Polskę i Marsz w dobrym świetle w nasze Święto Niepodległości wobec dziennikarzy i gości z zagranicy. To część mojej i naszej pracy. Relacje redaktora Robinsonsa i towarzyszących mu twórców wideo są dla Polski bardzo pozytywne. Chyba należy się z tego cieszyć, prawda?" – napisał.
Trafił do więzienia, wybito mu zęby, grożono śmiercią
W dalszej części wpisu Bosak wskazał, że Robinson trafił do więzienia przez swoją "nieugiętą postawę w demaskowaniu fałszu mediów głównego nurtu i przestępstw imigrantów w Wielkiej Brytanii".
"Po tym jak w więzieniu wybito mu zęby w celach więziennych spędził w izolatce długie miesiące, ponieważ brytyjskie więzienia są opanowanie przez muzułmańskie gangi i władze brytyjskie obawiały się że zostanie tam po prostu zabity" – napisał Boska. Poseł dodał, że dla milionów Brytyjczyków ten człowiek jest "ludowym bohaterem".
Czytaj też:
"Cenzura prewencyjna". Konfederacja uderza w GozdyręCzytaj też:
Marsz Niepodległości za nami. Policja przekazała "najważniejszą informację"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
