Wieloletnia szefowa Związku Polaków na Białorusi najwyraźniej zrezygnowała ze sprzeciwu wobec władz w Mińsku, wybierając pragmatyczną uległość. To kolejny dowód na triumf „politycznego realizmu” w relacjach zarówno z Putinem, jak i z Łukaszenką
Andżelika Borys była przez wiele lat uosobieniem oporu przeciwko białoruskiej dyktaturze. Niedawno przestała jednak pełnić funkcję przewodniczącej Związku Polaków na Białorusi. I najwyraźniej postanowiła pogodzić się z Alaksandrem Łukaszenką. Świadczy o tym wywiad, którego w połowie listopada udzieliła gazecie „Biełaruś Siegodnia”, wydawanej przez rząd białoruski. Rozmowa ukazała się również w dwóch częściach w Internecie – na portalu gazety sb.by. Uwagę zwracają tytuły. „Czy na Białorusi dochodzi do prześladowań etnicznych Polaków? Andżelika Borys zaprzecza tym gołosłownym twierdzeniom” – głosi tytuł części pierwszej. Nie jest to bynajmniej żadna manipulacja.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

