Pod względem problemu otyłości wśród najmłodszych zajmujemy ósme miejsce na kontynencie, ale jeśli nic z tym nie zrobimy, to w tym niechlubnym rankingu będziemy szli w górę. Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie – alarmują eksperci
Wyobraźmy sobie szkolną klasę liczącą 30 uczniów. Dziesięcioro z nich już na starcie życia dźwiga bagaż, który – jeśli nic się nie zmieni – może skrócić ich życie, pogorszyć jego jakość, skazać na wieloletnią walkę z chorobami metabolicznymi. Z kraju, w którym jeszcze w latach 90. notowano relatywnie niskie wskaźniki nadwagi, „awansowaliśmy” do pierwszej dziesiątki państw Europy Zachodniej, w których problem otyłości wśród dzieci jest najpoważniejszy. Wyprzedzamy w tym samobójczym wyścigu kraje, które tradycyjnie kojarzyły się z otyłością, a gonimy „liderów” takich jak Wielka Brytania czy Grecja.
Alarmujący trend potwierdzają różne badania, w tym szeroko zakrojone analizy prowadzone w ramach programów: międzynarodowego Childhood Obesity Surveillance Initiative (COSI) i polskiego Diagnoza-Interwencja-Nadciśnienie- -Otyłość (DINO-PL) realizowanego przez Instytut Matki i Dziecka (IMiD).
