Pomimo protestów rolników w całej Europie, unijni ambasadorzy wyrazili w piątek (9 stycznia) zgodę na zawarcie umowy handlowej z krajami Mercosur. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Kluczowe w sprawie okazało się stanowisko Włoch, które, choć początkowo wyrażały wątpliwości, ostatecznie postanowiły poprzeć porozumienie.
Umowa Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej obejmie rynek liczący 780 mln ludzi i jedną czwartą światowego PKB. Porozumienie zakłada stopniowe zniesie ceł na prawie wszystkie towary będące przedmiotem handlu między UE a Mercosurem, do którego należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj.
Semka: To kolejna utopia
Publicysta "Do Rzeczy" Piotr Semka ocenił, że zgoda na umowę z Mercosur to kolejny przykład na oderwanie od rzeczywistości unijnych elit. Przywołał przykład lat 90., kiedy to po upadku Związku Radzieckiego Europa Zachodnia postanowiła rozbroić się, nawinie sądząc, że czas wojen na kontynencie dobiegł końca. Działania putinowskiej Rosji pokazały, jak płonne były to nadzieje.
– To mi przypomina świat lat 90., kiedy takie państwa jak Francja czy Niemcy uznały, że nie będą obciążać swojej gospodarki wydatkami na wojny, bo wojny się skończyły, Związek Radziecki już nie istnieje, wytwórnie amunicji zostały rozwiązane. Aż przyszedł świat, który pokazał, że to jest potrzebne – powiedział Semka.
– To jest Europa, która zawsze zakłada, że statki ze zbożem z Brazylii czy Argentyny będą płynąć. Że nikt ich nie zablokuje na Atlantyku, że będziemy mieli zawsze własną żywność importowaną, więc możemy skupić się na umowie handlowej. To jest kolejna utopia – dodał publicysta "Do Rzeczy".
Czytaj też:
"Środowisko oszołomów". Minister reaguje na incydent pod własnym domemCzytaj też:
Umowa z Mercosurem. We Francji opozycja chce odwołać rząd
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
