• Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Prawdziwy rycerz

Dodano: 
Kadr z serialu "Rycerz Siedmiu Królestw"
Kadr z serialu "Rycerz Siedmiu Królestw" Źródło: YouTube / HBO Max Polska
Serial „Rycerz Siedmiu Królestw” to „Gra o tron” w wersji light. Uważam to za zaletę.

Ser Duncan Wysoki, „tępy jak buzdygan i powolny w myśleniu”, pojawił się w świecie George’a R.R. Martina i jego czytelników w sierpniu 1998 r., gdy na amerykańskim rynku ukazała się antologia „Legendy”. Był to zredagowany przez Roberta Silverberga tom opowiadań najznamienitszych żyjących autorów fantasy. Tom zbierał nowe teksty osadzone w wymyślonych wcześniej światach, napisane specjalnie na zamówienie Silverberga. Wśród autorów byli m.in. Ursula K. Le Guin, Terry Pratchett, Stephen King czy Robert Jordan. Martin wymyślił swój tekst jako nieco żartobliwy prequel do serii powieści z cyklu „Saga Lodu i Ognia”. Było to w czasach, kiedy ukazały się dopiero jej dwa pierwsze tomy: „Gra o tron” oraz „Starcie królów”. I nikomu nie śniło się jeszcze, że na podstawie sagi powstanie kiedyś serial HBO bijący rekordy popularności.

Po śmierci ostatniego smoka

Pierwszy sezon nowego serialu HBO Max to ekranizacja noweli „Wędrowny rycerz”, właśnie tej z roku 1998. Martin napisał potem jeszcze dwie – całość wydana została w Polsce pt. „Rycerz Siedmiu Królestw”. I taki jest też tytuł serialu. Tytułowy rycerz to wspomniany ser Duncan Wysoki, znany też po prostu jako „Dunk”.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także