Jego zdaniem projekt nowelizacji przepisów dotyczących zakazu patostreamingu, złożony przez KO, jest w istocie kopią przygotowanego wcześniej przez niego projektu — zmodyfikowaną przy użyciu sztucznej inteligencji.
Wójcik: Wzięliście mój projekt i wrzuciliście go do sztucznej inteligencji
O sprawie Wójcik informował wcześniej w mediach społecznościowych, a następnie powtórzył swoje zarzuty na antenie Polsat News. – Wzięliście mój projekt i wrzuciliście go do sztucznej inteligencji – mówił, podkreślając, że oba dokumenty są niemal identyczne. Według posła PiS zgadza się nie tylko treść, ale także układ przepisów, schemat paragrafów, katalog czynów zabronionych oraz konstrukcja odpowiedzialności karnej. Różnice – jak twierdzi – mają jedynie charakter kosmetyczny i sprawiają wrażenie wprowadzonych wyłącznie po to, by zatrzeć ślady pierwotnego autorstwa.
Jednym z kluczowych argumentów Wójcika jest zapis dotyczący ochrony "głowonogów", który znalazł się w projekcie KO. Poseł wskazuje, że identyczne sformułowanie funkcjonowało wcześniej w ustawie o ochronie zwierząt, co zdaniem Wójcika, ma świadczyć o bezkrytycznym wykorzystaniu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Jak potwierdził Polsat News, taki zapis faktycznie występował w innym akcie prawnym.
KO utrzymuje, że projekt jest ich autorstwa
Do zarzutów odniosła się na antenie posłanka Barbara Okuła z Polski 2050, podkreślając, że w procesie legislacyjnym najważniejsze są skuteczne rozwiązania, a nie sam fakt autorstwa projektu. – Wybieramy te propozycje, które są najbardziej zdecydowane i mogą realnie coś zmienić – powiedziała, zaznaczając, że liczy się walka z patostreamingiem, a nie spór o pierwszeństwo.
W odpowiedzi Michał Wójcik zażądał wskazania osób odpowiedzialnych za przygotowanie projektu i ponownie podkreślił, że mamy do czynienia z jego pracą, jedynie przetworzoną. – Istnieje coś takiego jak ludzka praca, czas i zaangażowanie. Nie można brać cudzego projektu i podpisywać się pod nim jako własnym – argumentował.
Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej utrzymują, że projekt jest ich autorstwa, a pod dokumentem podpisana jest m.in. posłanka Monika Rosa.
Czytaj też:
"Czekamy na rozwiązania". Nowacka krytykuje Ministerstwo CyfryzacjiCzytaj też:
W Sejmie projekt ustawy o kryminalizacji patostreamingu. Warto mieć na uwadze kontratypy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
