"Złodziejstwo legislacyjne". Poseł PiS oskarża KO o kradzież

"Złodziejstwo legislacyjne". Poseł PiS oskarża KO o kradzież

Dodano: 
Michał Wójcik
Michał Wójcik Źródło: PAP / Piotr Nowak
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik oskarżył Koalicję Obywatelską o tzw. "złodziejstwo legislacyjne".

Jego zdaniem projekt nowelizacji przepisów dotyczących zakazu patostreamingu, złożony przez KO, jest w istocie kopią przygotowanego wcześniej przez niego projektu — zmodyfikowaną przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wójcik: Wzięliście mój projekt i wrzuciliście go do sztucznej inteligencji

O sprawie Wójcik informował wcześniej w mediach społecznościowych, a następnie powtórzył swoje zarzuty na antenie Polsat News. – Wzięliście mój projekt i wrzuciliście go do sztucznej inteligencji – mówił, podkreślając, że oba dokumenty są niemal identyczne. Według posła PiS zgadza się nie tylko treść, ale także układ przepisów, schemat paragrafów, katalog czynów zabronionych oraz konstrukcja odpowiedzialności karnej. Różnice – jak twierdzi – mają jedynie charakter kosmetyczny i sprawiają wrażenie wprowadzonych wyłącznie po to, by zatrzeć ślady pierwotnego autorstwa.

Jednym z kluczowych argumentów Wójcika jest zapis dotyczący ochrony "głowonogów", który znalazł się w projekcie KO. Poseł wskazuje, że identyczne sformułowanie funkcjonowało wcześniej w ustawie o ochronie zwierząt, co zdaniem Wójcika, ma świadczyć o bezkrytycznym wykorzystaniu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Jak potwierdził Polsat News, taki zapis faktycznie występował w innym akcie prawnym.

KO utrzymuje, że projekt jest ich autorstwa

Do zarzutów odniosła się na antenie posłanka Barbara Okuła z Polski 2050, podkreślając, że w procesie legislacyjnym najważniejsze są skuteczne rozwiązania, a nie sam fakt autorstwa projektu. – Wybieramy te propozycje, które są najbardziej zdecydowane i mogą realnie coś zmienić – powiedziała, zaznaczając, że liczy się walka z patostreamingiem, a nie spór o pierwszeństwo.

W odpowiedzi Michał Wójcik zażądał wskazania osób odpowiedzialnych za przygotowanie projektu i ponownie podkreślił, że mamy do czynienia z jego pracą, jedynie przetworzoną. – Istnieje coś takiego jak ludzka praca, czas i zaangażowanie. Nie można brać cudzego projektu i podpisywać się pod nim jako własnym – argumentował.

Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej utrzymują, że projekt jest ich autorstwa, a pod dokumentem podpisana jest m.in. posłanka Monika Rosa.

Czytaj też:
"Czekamy na rozwiązania". Nowacka krytykuje Ministerstwo Cyfryzacji
Czytaj też:
W Sejmie projekt ustawy o kryminalizacji patostreamingu. Warto mieć na uwadze kontratypy


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X / Polsat News
Czytaj także