Tradycja wspólnych obchodów zrywu 1863 r. w Wilnie sięga 22 listopada 2019 r. Wówczas to w stolicy Litwy odbyła się uroczystość pogrzebowa 20 powstańców styczniowych, rozstrzelanych w marcu 1864 r. na stoku Góry Zamkowej i pochowanych w nieoznaczonym grobie. Po odnalezieniu szczątków tych bohaterów w lipcu 2017 r. i procesie żmudnej ich identyfikacji prezydent litewski Gitanas Nausėda uczestniczył w uroczystym przeniesieniu szczątków po Mszy żałobnej w katedrze wileńskiej do specjalnej kaplicy na Rossie, gdzie złożono męczenników. Symboliczne były postacie dwóch ważnych dowódców powstania: Polaka Zygmunta Sierakowskiego i spadkobiercy tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego Konstantego Kalinowskiego, który jest dziś wspólnym bohaterem narodowym Białorusinów, Litwinow i Polaków. Polskę reprezentowali na tej uroczystości prezydent Andrzej Duda z małżonką oraz premier Mateusz Morawiecki. Kilka lat po tamtej uroczystości do Wilna przybył na zaproszenie prezydenta Nausėdy nie tylko prezydent RP Karol Nawrocki, lecz także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który uznał, że tradycja powstania styczniowego należy także do tradycji historycznej Ukrainy.
Powstanie łączy, powstanie dzieli
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
