Kierwiński o SOP: Tam nie działo się najlepiej

Kierwiński o SOP: Tam nie działo się najlepiej

Dodano: 
Marcin Kierwiński, szef MSWiA
Marcin Kierwiński, szef MSWiA Źródło: PAP
Pełniący obowiązki dziś komendanta SOP-u ma jasne polecenia ze strony MSW, że ma rozwiązać wszelkie problemy – powiedział Marcin Kierwiński, szef MSWiA.

Telewizja Republika poinformowała, że weszła w posiadanie nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki Piotra Nisztora. Chodzi o rozmowę zarejestrowaną na początku 2024 roku.

Na ujawnionym nagraniu padają groźby porwania, uwięzienia w garażu, połamania nóg, polania zwłok ropą. Funkcjonariusz zapowiada też rozjechanie samochodem psów dziennikarza. Na razie poznaliśmy fragment materiału. W sobotę na antenie Telewizji Republika zostanie on opublikowany w całości.

Kierwiński: W SOP nie działo się najlepiej

Minister spraw wewnętrznych i administracji przyznał, że audyt w Służbie Ochrony Państwa wykazał wiele nieprawidłowości. Z tego powodu kierujący służbą został zawieszony. Jego odwołanie jest bowiem możliwe tylko za zgodą prezydenta.

– Ja nie jestem od tego, żeby wskazywać komendantowi SOP-u, kogo on ma usunąć, bądź ma nie usunąć. Ale nawet ostatnie godziny czy ostatnie kilkadziesiąt godzin pokazuje, że w SOP-ie nie działo się najlepiej – powiedział Marcin Kierwiński.

Szef MSWiA podkreślił, że ani do niego, ani do kierownictwa SOP nie docierały żadne informacje o kierowaniu wobec dziennikarza gróźb karalnych. Dodał, że jak tylko sprawa ujrzała światło dzienne, służba natychmiast powiadomiła prokuraturę.

– Niezależnie od tego jak wielki dystans osobiście mam do tego, co robi stacja, którą reprezentuje pan redaktor Nisztor, to nie ma zgody i nie będzie zgody na żadne próby łamania prawa, relatywizowania tego typu sytuacji. Jeżeli funkcjonariusz dopuszcza się tego typu języka, gróźb, to zawsze będzie reakcja stosownej służby i z resortu, który nadzoruje – powiedział minister.

Kierwiński stwierdził również, że funkcjonariusz, który groził Nisztorowi, wcześniej ochraniał Zbigniewa Ziobrę.

– Chcę po prostu odkłamywać pewną nieprawdziwą narrację. Bo w Telewizji Republika słyszycie państwo „to ochroniarz wicepremiera Sikorskiego”. Ja mogę powiedzieć, że wcześniej był przez 5 lat albo 6 lat, dokładnie nie pamiętam, ochroniarzem pana ministra Ziobro. I dlaczego nie dokonano wszelkich stosownych sprawdzeń wtedy? To też jest zastanawiające pytanie – stwierdził.

Czytaj też:
Oficer SOP groził śmiercią dziennikarzowi. Nisztor o kulisach sprawy
Czytaj też:
Mainstream po ujawnieniu gróźb zabicia dziennikarza. "Nic się nie dzieje"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Tok FM
Czytaj także