Recepta lewicy na sukces
  • Jan FiedorczukAutor:Jan Fiedorczuk

Recepta lewicy na sukces

Dodano: 
Proimigracyjna manifestacja w Paryżu
Proimigracyjna manifestacja w Paryżu Źródło: PAP/EPA / TERESA SUAREZ
Przykłady zachodnich państw dowodzą, że lewica traktuje środowiska imigranckie jako rezerwuar zapasowych wyborców.

Skoro nie da się przeforsować progresywnych zmian głosami Europejczyków, to lewicy pozostaje ściąganie wyborców z zagranicy. Stabilność państwa? Bezpieczeństwo obywateli? Nikt się tym nie przejmuje

K ilka tygodni temu Sławomir Sierakowski z rozbrajającą szczerością przyznał, że jest wielkim entuzjastą imigracji i wiąże duże nadzieje na zmiany polityczne, jakie w przyszłości zaprowadzą w Polsce migranci. „Czekam już na to lata, aż przypłynie tu grupa wyborców. Po prostu innych iteż krajobraz, kultura, innowacyjność zmieni się na pozytywne. Bo przecież przestępczość robią Polacy na Polakach, czy Polacy na Polkach jeszcze częściej niż jacykolwiek cudzoziemcy. Mogę powiedzieć, jak najwięcej migracji w Polsce. To jest najbezpieczniejszy projekt gospodarczo-społeczny i w każdym innym sensie” – mówił lewicowy publicysta na spotkaniu Krytyki Politycznej.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także