Niepotrzebny dialog
  • Paweł ChmielewskiAutor:Paweł Chmielewski

Niepotrzebny dialog

Dodano: 
Koran, krzyż i Pismo Święte, gwiazda Dawida
Koran, krzyż i Pismo Święte, gwiazda Dawida Źródło: Unsplash / Pixabay
Polacy nie interesują się ekumenizmem i dialogiem międzyreligijnym – i wcale ich nie potrzebują. Dlaczego hierarchowie uparcie je promują?

P olska jest krajem katolickim – wierni innych wyznań czy religii stanowią niewielką część społeczeństwa. Wyjątkiem jest tylko prawosławie, zawsze silne na wschodzie kraju, ostatnio wzmocnione jeszcze przez imigrację z Ukrainy. Z prawosławnymi katolicy dogadują się jednak dobrze – Cerkiew ma przecież ważne sakramenty, ma kapłaństwo. Dialog jest w tym wypadku prosty, naturalny, często po prostu sąsiedzki. Zresztą to nie na nim skupiają się wysiłki hierarchii. Ta promuje raczej kontakty z protestantami, muzułmanami i żydami. Problem w tym, że w większości regionów Polski takie osoby po prostu… trudno znaleźć. Na przykład protestanci według danych zebranych przez GUS stanowią 0,3 proc. ludności Polski. Największa z ich wspólnot, tzw. Kościół luterański, liczy sobie zaledwie kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Muzułmanie? Nikt nie wie, ilu ich jest – najwyżej kilka tysięcy Tatarów, do tego bliżej nieokreślona liczba imigrantów zarobkowych, przebywających w Polsce często tylko okresowo.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także