Chodzi o setki tysięcy ton węgla, które zostały sprowadzone do Polski przez rząd Zjednoczonej Prawicy, a które nie dotarły do odbiorców.
Zawiadomienie złożyła Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych na polecenie MSWiA. Sprawa dotyczy podejrzenia narażenia Skarbu Państwa na olbrzymie straty. "Chodzi o sprowadzenie do Polski przez RARS ponad 700 tysięcy ton węgla w latach 2022-2023" – podało Radio Zet.
Obajtek ostrzega: W gorszych czasach nie będą podejmowane decyzje
Sprawę skomentował na poniedziałkowej konferencji prasowej były prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. – Dzisiaj nawet, idąc korytarzem, dostaję pytania typu o jakość węgla, czy będzie odpowiadał pan premier, co pan premier ma wspólnego z jakąś dostawą, jakością węgla. Ale zasłania się inny temat: że dziś państwo przestało podejmować jakiekolwiek decyzje. Z jednej polskiej przyczyny: pokażcie mi w Polsce menadżera, pokażcie mi nawet Agencję Rezerw Materiałowych, gdzie ktoś podejmie decyzję, żeby za chwilę miał być rozliczany przez prokuraturę – powiedział europoseł PiS.
Jak stwierdził Obajtek, "ten rząd skutecznie pokazał wszystkim, ale również i swoim menadżerom, i ministrom: nie podejmujcie żadnej decyzji, bo za każdą decyzję pójdziecie do prokuratury, będziecie rozliczani". – Ja wiem, jakie były warunki w trakcie pandemii. Ja wiem, jakie się decyzje podejmowało. Ja wiem, jakie się decyzje podejmowało w trakcie wybuchu wojny na Ukrainie. To musiały być decyzje podejmowane. Dziś próbuje się nas z tego tytułu na każdym kroku rozliczać – podkreślił były prezes PKN Orlen.
– Więc co robią ich menadżerowie, ministrowie czy prezesi różnych agencji? "Nie podejmujemy decyzji". I żebyście się państwo nie zdziwili, jak przyjdą jeszcze gorsze czasy, też nie będą żadnych decyzji podejmować – ostrzegał Daniel Obajtek.
Czytaj też:
"Wielki skok na kasę". Rządzący o "aferze" rządu MorawieckiegoCzytaj też:
Zimą zabraknie nam węgla? Pilna decyzja Morawieckiego
