– Wiele osób nam wiele rzeczy obiecywało. Z obietnic nie ma nic, więc po co tak naprawdę się wysilać? Myślę, że to jest trudne, życie kobiet w Polsce – mówi w "Pasja jest kobietą" Dorota Wellman.
Prezenterka TVN Dorota Wellman i dziennikarka Paulina Młynarska pojawiły się w programie "Pasja jest kobietą" w ramach promocji ich wspólnej książki "Afterparty". Prowadząca poruszyła m.in. zagadnienia dotyczące praw kobiet. W książce pojawia się bowiem wątek dot. wątek feminizmu w Polsce. Autorki zwróciły uwagę na strajk kobiet i jego zmarnowany potencjał, których ich zdaniem oznacza niewykorzystaną dla kobiet szansę.
Wellman gorzko: Nie dam już na to głosu
Wellman zauważyła, że brak efektów podnoszonych przez Polki strajków jest bardzo dotkliwy i powoduje osłabienie mobilizacji. Przedstawicielka TVN ma pretensje do rządzących. – Wiele osób nam wiele rzeczy obiecywało. Z obietnic nie ma nic, więc po co tak naprawdę się wysilać? Myślę, że to jest trudne, życie kobiet w Polsce (...). Nic się od lat, żeby nie powiedzieć od dziesięcioleci (...) nie zmienia, więc walczymy i nie widzimy efektów. Walczymy i mamy poczucie chyba niespełnienia albo klęski nawet – stwierdziła dziennikarka.
Według Doroty Wellman ruchy społeczne powinny zamienić się w partie, które będą miały znaczenie na scenie politycznej. – To się też nie stało. Ja bym chciała swoją partię mieć. Ja w tym kraju nie mam swojej partii. Bo jeśli nawet któraś jest mi bliska, to obiecuje i nie spełnia – skwitowała Wellman.
Dorota Wellman zwróciła uwagę na partie, które obiecują Polkom przed wyborami zajęcie się ich sprawami, po czym nabierają wody w usta, gdy osiągną swój cel i dojdą do władzy. – Jesteśmy dobre tylko przed wyborami, bo jesteśmy głosem, a ja już tak się nie dam zrobić. Ja już nie dam tego głosu – zaznaczyła gorzko.
Również Paulina Młynarska jest zawiedziona obecną sytuacją, wskazując, że w Polsce wciąż nie ma wolnego dostępu do aborcji. – Temat związany z życiem, fizjologią i decyzyjnością połowy społeczeństwa jest wciąż uważany za mniej istotny – oceniła.
Czytaj też:
Szpital w Lesku nie będzie miał pokoju narodzin. Dramat ciężarnychCzytaj też:
KPRM zwolniła kobietę na urlopie macierzyńskim. Feministki milczą
